Hotele dla zakochanych

Autor tekstu: , Data publikacji:

Uczucia wymagają nowych inspiracji i oprawy. Nic, tak jak podróż, nie jest w stanie związać na nowo lub połączyć na zawsze. Dlatego kochankowie już od stuleci wyruszali do najpiękniejszych miejsc na świecie, by cieszyć się tam szczęściem.

Marzena Mróz wybrała 10 hoteli, które szczególnie poleca wszystkim zakochanym. Codzienność nie sprzyja wielkim namiętnościom. Dlatego zmiana horyzontu przyda się każdemu z nas. Stare hinduskie przysłowie mówi: “Nie ma szczęścia dla kogoś, kto nie podróżuje.

Od przebywania w społeczeństwie ludzi, nawet najlepszy z nich się gubi”. Mieszkańcy Meksyku twierdzą, że los kogoś, kto stoi w miejscu, nie porusza się, śpi razem z nim i wstaje dopiero wtedy, kiedy ten się budzi. Chińczycy wierzą, że możliwość znalezienia czasu dla siebie i najbliższej sercu osoby jest najlepszym lekarstwem na choroby duszy.

Mozambik, Wyspa Bazaruto, Indigo Bay Resort
Wyprawa do miejsca, w którym nie ma sklepów
www.indigobayresort.com

Choć trudno w to uwierzyć, są jeszcze takie wyspy na świecie. Znajdziemy ją w archipelagu Małych Wysp Sundajskich na Oceanie Spokojnym. Piaszczysta, ciągnąca się kilometrami pusta biała plaża otoczona lasem tropikalnym i błękitnym morzem. Można zamieszkać w jednym z 30 domków na plaży lub w jednej z 14 luksusowych willi. Zarówno wille, jak i chaty są zbudowanych z naturalnych matereriałów, takich jak drewno i kamień a jednocześnie wyposażone we wszystkie “zdobycze” cywilizacji. Indigo Bay zajmuje 12.000 hektarów oddalonej o 30 kilometrów od wybrzeży Mozambiku wyspy. To jedna z najlepszych plaż do nurkowania z butlą (można podziwiać ponad 100 gatunków korali, delfiny i żółwie morskie) i łowienia ryb. Uchodzi też za jedno z najpiękniejszych naturalnych miejsc na afrykańskim wybrzeżu. I pomyśleć – ani jednego sklepu…

Tajlandia, The Sarojin

Relaks, wolność, inspiracja
www.sarojin.com

Miejsce, w którym czas płynie własnym rytmem. Dyskretne, eleganckie, intymne, w którym każdy znajdzie to, co lubi najbardziej. Na 10 akrach ziemi zbudowano 56 rezydencji posiadających prywatną 11-kilometrową plażę nad brzegami Morza Andamańskiego. Każda z nich jest usytuowana w prywatnym ogrodzie, wyposażona m.in. w zewnętrzne łazienki. Sercem tego miejsca jest plac, na którym rośnie gigantyczny, prastary fikus. The Sarojin jest otoczony przez 5 parków narodowych, w tym chroniące pierwotną dżunglę i największy w Tajlandii naturalny ekosystem drzew mangrowych Khao Lak i Khao Sok. Każda proponowana tu atrakcja jest przygotowywana indywidualnie. Można tylko we dwoje wyruszyć w rejs łodzią, zjeść romantyczny lunch nad wodospadem lub razem uczyć się gotować tajskie specjały. Miejsce jest wyróżnione wieloma międzynarodowymi nagrodami, posiada również spektakularne Spa.

Zatoka Neapolitańska, Villa Cimbrone

Tu kochała Greta Garbo!
www.villacimbrone.com

“Jest takie miejsce na ziemi, gdzie góry wpadają do morza, gdzie drogi półkami skalnymi prowadzą do rajskich ogrodów zawieszonych bliżej nieba niż morza” – pisał o tym miejscu włoski poeta i trzeba przyznać mu rację. Villa Cimbrone – hotel usytuowany w XII wiecznej rezydencji, którą przez lata odwiedzali artyści, uczeni, politycy i arystokraci jest jednym z najpiękniejszych miejsc nad Zatoką Neapolitańską. Roztaczający się wokół ogród kwitnie wiosną tysiącami kolorów, a pinie i cyprysy wkomponowane w pozostałości starych kamiennych kolumn i ruin sprawiają, że miejsce to uchodzi za niezwykle romantyczne. Nic dziwnego, że zainspirowało Richarda Wagnera do napisania opery “Parsifal”. To właśnie tu najpiękniejsze chwile swojego życia spędzili D.H.Lawrence, Virginia Woolf, książę i księżna Kentu, Winston Churchill, a także Greta Garbo, która spędziła w Villi Cimbrone tydzień miłosnych uniesień z Leopoldem Stokowskim. Do dziś najpiękniejsza suita nosi jej imie.


Dyskusja

  • Marcin Ligocki 29 stycznia 2013

    Ładny widok z tarasu/ co nie?

  • ja prosilam dla 12 latka a nie 28 latka.

    Gabi Samek 30 stycznia 2013

  • Natalia Karolina Kosiba 12 lutego 2013

    ta jasne gabi samek.

  • to morze być fajne?

    Ania Dalig 15 lutego 2013

Dołącz do dyskusji