Indie z 1001 nocy

Autor tekstu: , Data publikacji:

Do Radżastanu – najbardziej magicznego ze wszystkich regionów Indii, nazywanego Imperium Duszy, Ziemią Władców, osnutego mgłą krwawych tajemnic i legend o niezwykłych władcach Orientu – zaprasza Marzena Mróz.

Współczesny Radżastan jest największym stanem Indii. Kolorowy, dumny, egzotyczny. Chętnie odwiedzany przez ludzi z całego świata, poszukujących na swej drodze scen z orientalnego snu. Słynie z produkcji wełny, uprawy pszenicy, trzciny cukrowej oraz największego skarbu tej krainy – kamieni szlachetnych, które kiedyś tak skrzętnie kolekcjonowali maharadżowie. W jego stolicy Jaipurze mieszka 2,5 miliona ludzi. Największe jednak dochody płyną od lat z turystyki. Zapobiegliwi władcy nie zajmują się już wielką ani małą polityką, nie anektują podbitych ziem, nie prowadzą bratobójczych wojen. Szybko rozpoznali nową koniunkturę i przerobili swe pałace na najwyższej klasy hotele, które stały się oazami luksusu – wyrafinowanymi przybytkami, przypominającymi zamki z bajek opowiadanych przez Szeherezadę.

Miasto – fatamorgana

Najbardziej niezwykłym miejscem w Radżastanie jest bez wątpienia Udajpur, położony na terenie dawnego księstwa Mewaru. To siedziba jednej z najdłużej panujących na świecie dynastii, nieprzerwanej od 1200 lat! Miasto niczym miraż fatamorgany: nierealne, zwiewne, demoniczne, wydające się rozpływać i znikać o wschodzie i zachodzie słońca. Z powodu niezwykłej urody, romantycznego położenia, magicznego światła i przejrzystego powietrza zachwycali się nim francuscy impresjoniści. Pustynny ugór otaczający Udajpur jest zaprzeczeniem tego wszystkiego, co za chwilę ma się wyłonić w całej swej okazałości. Misterne konstrukcje marmurowych pałaców, zdobione postaciami w uścisku według zaleceń „Kamasutry” świątynie, różowe stopnie haweli odbijają się w wodach zupełnie nierealnego jeziora Pichola. Kiedy w 1568 roku stolica Mewaru – Citor została zdobyta przez mogolskiego władcę Akbara, maharadża Udaj Singh II zbudował miasto nad brzegami absurdalnego w tej pustynnej części świata jeziora i nazwał je swoim imieniem. Najciekawiej żyło się tam w XVII wieku, kiedy Udajpur opływał w dostatki, a maharadżowie co roku ważyli się publicznie przed bramą pałacu, aby następnie rozdać poddanym tyle kilogramów złota i srebra, ile wynosiła ich waga.

radzastan

W labiryncie komnat

Pozostałością dawnej świetności, która daje wyobrażenie o zbytkownym życiu i wyrafinowanym guście władców, jest Pałac Miejski – największa rezydencja królewska w Radżastanie, zajmująca obszar ponad 2 hektarów, i jedna z największych na świecie, której ściana frontowa liczy sobie 475 metrów! To oczko w głowie 22 maharadżów, którzy rozbudowywali kolejne skrzydła gmachu, pracując w ten sposób na świetność swej dynastii od XVI do XXI wieku. Za obronnymi murami królewskiej rezydencji kryje się labirynt komnat, sypialni, apartamentów i dziedzińców, połączonych ze sobą wąskimi korytarzami, stromymi schodami i tajnymi przejściami tak zaplanowanymi, aby zmylić ewentualnych najeźdźców. Dziś pałac można zwiedzać i bynajmniej nie przeszkadza to ostatniemu maharadży, który wciąż w nim mieszka. Zdarza się, że władca ubrany w kolorowy strój: pomarańczowy turban i błękitne szarawary, pije popołudniową herbatę w komnatach razem ze zwiedzającymi pałac turystami.

Wakacje z królem

Pomysłodawcą wypoczynku w stylu wakacji z maharadżą jest Bhagwat Singh, 34. maharadża Udajpuru i Królestwa Mewaru. To on przyczynił się do powstania sieci Heritage Resorts at Hotels – dziś jednej z najbardziej wyrafinowanych marek hotelowych na świecie. Obecnie zarządza wyłącznie pałacami i hotelami wpisanymi na listę obiektów zabytkowych. Na początku lat 60. XX wieku przedsiębiorczy władca podjął decyzję o przerobieniu swojej niezwykłej prywatnej posiadłości – letniej rezydencji Jag Niwas –  na hotel zwany dziś Lake Palace (tajhotels.com). Wkrótce został on okrzyknięty najbardziej ekskluzywnym hotelem świata. W nim rozgrywała się akcja m.in. filmu z Jamesem Bondem pod tytułem „Ośmiorniczka”. Lake Palace jest usytuowany na środku jeziora i odbija się w jego tafli niczym w lustrze. Ażurowe łuki pałacu, malowane nadproża, zagięte dachy, wietrzne pawilony, oczka wodne, patio, ogrody i fontanny – kiedyś obiekt pożądania władców, dziś są do wynajęcia dla każdego, kto zdoła zapłacić za ten wyjątkowy luksus. Pokoje hotelowe – królewskie komnaty są wyposażone we wszelkie zdobycze cywilizacji XXI wieku: klimatyzację, baseny z podgrzewaną wodą, spa, łączność satelitarną, a restauracje serwują tak trendy dziś na całym świecie dania kuchni fusion z dodatkiem masali, kurkumy i kardamonu. Wszystkie pokoje odnowionego pałacu nie dość że mają widok na romantyczne jezioro, to są również wyposażone w olśniewające kształtem szkła, kryształowe lustra, freski, inkrustowany marmur, pozłacane lampy i słynne udajpurskie miniaturowe obrazy.

1000 gości przy stole

Kolejnym niezwykłym miejscem, znanym z bajkowej przesady i naznaczonym historią, jest pałac Umajd w Jodhpurze. Zbudowany z różowego piaskowca, posiada aż 347 pomieszczeń, w tym osiem jadalni, salę balową, dwa teatry, kilka z przepychem wyposażonych salonów, podziemny basen oraz ogromną salę zwieńczoną kopułą, w której podczas przyjęcia otwierającego jego podwoje zasiadło do stołu tysiąc zaproszonych gości. Pałac, który jest mieszanką stylów: radżpuckiego, dźinijskiego i europejskiej secesji, został zbudowany na zamówienie maharadży Umajda Singha. Dziś mieszka w nim jego wnuk Gadź Singh, który przerobił rodzinną rezydencję na luksusowy hotel. W Radżastanie zdarzało się również, że władcy z ogromną wyobraźnią i o szerokich horyzontach inwestowali nie tylko we własne siedziby, ale w całe miasta. Jednym z nich był Sawai Dźaj Singh II, twórca Jaipuru – słynnego z różowego koloru budynków.

Otoczony blankowymi murami z siedmioma bramami, zbudowany według precyzyjnego planu, zgodnie z wszelkimi prawami geometrii, jest jednym z najciekawszych miast Radżastanu. Do dziś zachowało się obserwatorium astronomiczne, w którym można przewidywać natężenie upałów i nadejście pory monsunowej. Sawai Dźaj Singh II ze swojego domu zrobił legendę. Według jej przekazu pewnej nocy maharadża zbudził się nagle i ujrzał przed sobą Krysznę. Zauroczony pięknem pałacu bóg zażądał od przecierającego oczy władcy, aby oddał mu swoją siedzibę na świątynię. W zamian za to podarował mu pomysł na budowę Jaipuru. Chyba tylko w Indiach tak się zdarza, że bogowie zamieniają się z ludźmi na pałace.

E-wiza do Indii

O e-wizę turystyczną (e-Tourist visa) do Indii można ubiegać się przez Internet, wysyłając we wniosku skan paszportu oraz innych niezbędnych dokumentów. Wiza wydawana jest w formie elektronicznej przed datą planowanej podróży do Indii; właściwa naklejka wizowa umieszczana jest w paszporcie po przylocie turysty do Indii.

Obywatele 150 krajów, w tym Polski, mogą ubiegać się o indyjską wizę online (eTV). Wniosek o wizę jest przetwarzany elektronicznie, a po jego zaaprobowaniu wiza przesyłana jest na adres e-mail wnioskodawcy. Po przylocie na jedno z ponad 10 międzynarodowych lotnisk w Indiach turysta otrzymuje pieczątkę w swoim paszporcie.

Indyjska e-wiza jest zwykle wydawana na jeden pobyt trwający do 30 dni. W ciągu roku jeden podróżny może otrzymać maksymalnie dwie e-wizy.

Dyskusja

Co myślisz o artykule?

Business Traveller

Dołącz do dyskusji