Na narty do Davos

Autor tekstu: , Data publikacji:

Najwyżej położone miasto Europy, najstarsze uzdrowisko klimatyczne w Szwajcarii, doroczne miejsce światowego Forum Gospodarczego, znany na całym świecie kurort narciarski. Ma tej zimy wiele do zaoferowania.

Do Davos najłatwiej dotrzeć… pociągiem. Samolotem SWISS  z Warszawy do Zurichu, a następnie – korzystając z oferty systemu Swiss Travel, kupując tzw. Swiss Pass, czyli bilet uprawniający do podróżowania przez miesiąc, na określoną liczbę dni, w systemie nie tylko szwajcarskich kolei.

Pociągiem przez góry

Bilety są ważne w większości kolei prywatnych, na statkach, w autobusach pocztowych i środkach komunikacji w blisko 40 miastach. Zapewniają też 50 procent zniżki na większość kolejek górskich oraz bezpłatny wstęp do niemal wszystkich muzeów. Bilet Swiss Pass można kupić przed podrożą – jeszcze w Polsce na www.swisstravelsystem.pl.

Podróż Kolejami Szwajcarskimi to prawdziwa przyjemność. To zdecydowanie najlepszy, najszybszy i najwygodniejszy sposób przemierzania tego górzystego kraju. Wsiadając do szwajcarskiego pociągu możemy być pewni, że nie tylko dojedziemy punktualnie na czas w komfortowych warunkach, ale także będziemy mieli okazję podziwiać wspaniałe widoki. Koleją dotrzemy do wszystkich większych miejscowości – także tych położonych w wysokich górach. Dla szwajcarskich kolei nie ma bowiem wysokości nie dopokonania, a liczba tuneli, wiaduktów i trawersów przez które przejeżdżają choćby w drodze do Davos – robi wrażenie.

Alpejskie widoki

Podróżując pociągiem z Zurichu do Davos przeprawiamy się przez średniej wielkości góry nad brzegami malowniczych jezior Zurichsee i Walnesee, a następnie docieramy do Landquart, gdzie  przesiadamy się do wąskotorowej linii legendarnych Kolei Retyckich. Odsługują one najbardziej górzysty region kraju Gryzonię (Graubunden) – od Klosters po St. Moritz położne w Dolinie Górnej Engadyny. O ile do Klosters linia kolejowa wznosi się stosunkowo łagodnie, to wspinaczka Klosters – Davos oznacza pokonanie 400 metrów w górę na dystansie kilku kilometrów – między 1200 a 1600 metrów nad poziomem morza! Widoki, jakie roztaczają się przez okna pociągu – nie mają sobie równych. Jak choćby piękne jezioro Davosersee graniczące z północną dzielnicą miasta Davos Dorf – o lśniących wodach latem, a zamarznięte zimą.

Kurort z historią

Niewielkie Davos uchodzi za najwyżej położone miasto w Europie (1560 m npm). Najniższy punkt w granicach miasta to Brombenz (1260 m), a najwyższy – grzbiet Fluela-Schwarzhorn (3146 m).  Miasto ma zaledwie 13 tysięcy mieszkańców, ale wraz z pobliskim, również popularnym i sławnym Klosters (ulubioną destynacją narciarską brytyjskiej rodziny królewskiej) oferuje ponad  20 tysięcy hotelowych miejsc – w różnych standardach. Davos Klosters jest jednym z miejsc narodzin sportów zimowych w Szwajcarii, który kilka lat temu obchodził 150. urodziny.

Kariera Davos rozpoczęła się w 1869 roku, kiedy to zbudowano tu pierwsze sanatorium „Kuranstalt Spengler-Halsboer”. Wkrótce też powstała pierwsza linia Kolei Retyckich z Klosters do Davos, co spopularyzowało to piękne, ale niedostępne niegdyś miejsce. Kto tu nie bywał! Bodaj najbardziej znanym gościem, który rozsławił uzdrowisko, był Tomasz Mann, który odwiedzał tu chorą na płuca żonę Katię i który w Davos umieścił akcję swojej powieści “Czarodziejska Góra”. W miejscu dawnego sanatorium jest dziś hotel o nazwie Waldhotel, zachowała się też willa Am Stein, w której mieszkał pisarz.

Nowoczesne, eleganckie

Współczesne Davos jest eleganckim niewielkim miastem, z doskonałymi hotelami, restauracjami, atmosferą, stokami idealnie przygotowanymi dla narciarzy, nowoczesnym Centrum Kongresowym gdzie co roku odbywają się obrady Światowego Forum Ekonomicznego, oraz muzeum Ernsta Ludwiga Kirchnera z na największym na świecie zbiorem dzieł tego niemieckiego ekspresjonisty.

Kurort rozciąga się między dwiema stacjami kolejowymi. Davos Dorf ma charakter bardziej alpejski, Davos Platz to centrum kongresowe z nowoczesną architekturą. Beton, szkło i drewno składają się na bryły nowoczesnych budynków, choć nie brakuje tu również stylowych XIX-wiecznych domów z drewnianymi okiennicami, balkonami i gankami.

Mekka dla narciarzy

Narciarze mają tu raj, bo śnieg leży od początku grudnia do maja, a Davos oferuje aż cztery stacje: dwie mniejsze, przyjazne dzieciom to Madrisa i Pischa oraz dwie duże – Jakobshorn i Parsenn, z mnóstwem wyciągów i tras o różnym stopniu trudności (w sumie ok. 300 km) – obowiązuje na nie jeden ski pass. Z samego centrum Davos startują dwie kolejki górskie: Parsennbahn wiezie narciarzy na górę Parsenn a prywatny tramwaj na Schatzalp, urokliwe miejsce, w którym znajduje się dawne sanatorium (dziś przerobione na luksusowy hotel) opisane przez Tomasza Manna  w „Czarodziejskiej Górze”. Najpopularniejszą górą w Davos jest właśnie Parsenn. Z kolejki można wysiąść na stacji pośredniej Hohenweg (2219 m), przesiąść się na sześcioosobową kanapę Rapid lub do tramwaju górnego odcinka Parsennbahn. Na narciarzy czeka tu wiele tras, dla każdego – według jego umiejętności. Warto również wiedzieć, że w grudniu – aż do Świąt Bożego Narodzenia –  ski pass uprawniający do jazdy w tym regionie jest za darmo.

Na stoku o wschodzie słońca

Jeżdżąc na Parsenn trzeba zwrocić uwagę na budynek jedynego w Szwajcarii Centrum Lawinowego, w którym dokonuje się obserwacji śniegu i jego pomiarów pod kątem bezpieczeństwa. Między wyciągiem a kolejką jest długa, czerwona trasa o niemal idealnym nachyleniu. W pobliżu można też zaobserwować stada koziorożców. W dole widać jezioro Davoser See i otaczające je trzytysięczniki: Pischahorn, Flüela Wisshorn, Flüela Schwartzhorn. Dla prawdziwych fanów narciarstwa dużym przeżyciem i fantastyczną przygodą jest możliwość wjechania na Parsenn pierwszą kolejką, tak aby zjechać ze stoku o wschodzie słońca. Trzeba się wcześniej dowiedzieć o możliwość takiego zjazdu i odpowiednio wcześnie zarejestrować.

Po drugiej stronie miasta, nieopodal stacji Davos Platz, kolejka linowa zawozi narciarzy na Jakobshorn. To ulubione miejsce snowboardzistów, na których czeka fantastyczny snowpark i możliwości jazdy poza trasami. Tradycyjni narciarze mają tu do dyspozycji kilkanaście urozmaiconych tras o różnym stopniu trudności. Na uprawiających narciarstwo biegowe czeka 75 kilometrów oznakowanych tras wzdłuż miasta i w pobliskich dolinach: Flüela, Dischma i Sertig.

Dyskusja

Co myślisz o artykule?

Business Traveller

Dołącz do dyskusji