Dreamliner, czyli nowa generacja latania. Nasz raport

Autor tekstu: , Data publikacji:

Boeing 787 Dreamliner niewątpliwie odmienił oblicze lotnictwa pasażerskiego. Dlaczego zyskał przydomek Statku Powietrznego Nowej Generacji?

Pisownia wielkimi literami nie jest tu przypadkowa i ma sugerować, że samoloty te należą do osobnej, ekskluzywnej kategorii maszyn, dzięki którym branża lotnicza zdołała dokonać ogromnego technologicznego kroku naprzód. Wyprodukowane z nowoczesnych materiałów i przy pomocy najbardziej zaawansowanych technologii, obiecują pasażerom wrażenia z podróży, jakich nie doświadczali nigdy wcześniej.

Maszyna marzeń

Pierwszy model B787 trafił do linii All Nippon Airways w 2011 roku, a w Europie zadebiutował w liniach PLL LOT. Od tamtego czasu Boeing dostarczył przewoźnikom już ponad 600 sztuk tej maszyny. W tym roku koncern zamierza zwiększyć produkcję dreamlinera w swoich dwóch zakładach do 14 egzemplarzy miesięcznie. Pasażerowie, którzy mieli okazję podróżować modelem B787, zazwyczaj chwalą oferowane w nim udogodnienia. A tych nie brakuje. Czystsze powietrze, większe okna i lepsze wyciszenie samolotu, a także oświetlenie o zmiennych barwach i zwiększone ciśnienie w kabinie – wszystko to, jak zapewnia producent, ma pozytywnie wpływać na komfort podróży i skutecznie przeciwdziałać jet-lagowi. Nie ulega wątpliwości, że w ostatnich latach model ten dokonał rewolucji w rejsach długodystansowych, a wraz z pojawianiem się jego kolejnych wariantów przewoźnicy są w stanie uruchamiać nowe, ciekawe trasy. Najwięcej dreamlinerów służy w liniach Air Canada, Air India, American Airlines, ANA, British Airways, JAL, LATAM Chile, LOT, Norwegian, Qatar Airways oraz United. Wszyscy ci przewoźnicy wykorzystują te maszyny przede wszystkim na trasach dalekiego zasięgu i mają ku temu racjonalne powody. Dreamliner to z założenia samolot pasażerski średniej wielkości, zaprojektowany z myślą o obsłudze rejsów bezprzesiadkowych i o relatywnie niskich kosztach eksploatacji. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że linie lotnicze kupują dreamlinery nie ze względu na ich duże okna i nastrojowe oświetlenie, ale ponieważ są one po prostu tanie w utrzymaniu. Nie bez znaczenia jest również fakt, że mogą one przewozić spore ilości ładunku, zapewniając liniom dodatkowe przychody na obsługiwanych przez nie trasach. Podsumowując, dreamlinery, w przeciwieństwie do ogromnych szerokokadłubowców, gwarantują przewoźnikom większą rentowność na trasach o mniejszym obłożeniu, pozwalając im zarazem na eksperymenty z trasami, które dotychczas wydawały się całkowicie nieopłacalne.

Pogromca hubów

Boeing zakładał, że model B787 stanie się pogromcą hubów, gdyż dzięki niemu przewoźnicy będą mogli omijać lotniska przesiadkowe, oferując swoim pasażerom bezpośrednie, a przy tym niedrogie rejsy między nowymi miastami. Przykładem mogą być linie Air India, które za sprawą dreamlinerów zdołały uruchomić w ostatnich latach kilkanaście atrakcyjnych połączeń. Inni przewoźnicy mają równie pozytywne doświadczenia z maszynami B787. British Airways wykorzystują je na popularnej trasie z Londynu do Austin, a United latają z San Francisco do Chengdu. Jeszcze w tym roku australijskie linie Quantas uruchomią połączenie między Londynem i Perth, które obsługiwać będą maszyny w wersji 787-9.

Dreamliner stał się także swoistą przepustką do segmentu połączeń długodystansowych dla nowych graczy w branży, takich jak choćby linie Norwegian, które oferują rejsy przez Atlantyk w cenach, o jakich wcześniej nikomu się nie śniło.

Dziś w ofercie Boeinga znajdują się dwie odmiany dreamlinera: standardowy model B787-8 oraz nieco większy B787-9. W tym roku pojawi się również największa wersja B787-10, która zadebiutuje w barwach Singapore Airlines.

We flocie LOT-u

Polskie Linie lotnicze LOT posiadają we flocie osiem modeli Boeing 787 Dreamliner, które obsługują połączenia dalekodystansowe: do Nowego Jorku (JFK), Newark, Chicago, Los Angeles, Toronto, Seulu, Tokio i Pekinu. W 2017 roku LOT pozyskał dwa samoloty B787-8 Dreamliner. Są one ostatnimi maszynami w ramach umowy podpisanej w 2005 roku. Każdy ma 252 fotele łącznie w trzech klasach: 18 foteli w Klasie Biznes, 21 w Klasie Premium Economy oraz 213 w Klasie Ekonomicznej. Dzięki dostawom dwóch sztuk w 2017 roku latamy m.in. do Newark i częściej do Seulu.

 

Do 2019 liczba dreamlinerów we flocie LOT-u zwiększy się do 12 maszyn. LOT zamówił bowiem jeszcze cztery dreamlinery, z czego trzy mają się pojawić w 2018 roku. Dostawa pierwszego jest wstępnie planowana na przełom marca i kwietnia, a ostatniego w 2019 roku.

Zamówione maszyny są większe od dotychczasowych. Przewoźnik zdecydował się na wersję 787-9, która zabierze na pokład 294 pasażerów. Dreamliner w wersji 787-9 ma prawie 63 metry długości, czyli jest o sześć metrów dłuższy od mniejszej wersji 787-8
(o 42 więcej niż dotychczasowe 787-8). W nowych dreamlinerach będą 24 fotele w Klasie Biznes, 21 w Klasie Premium Economy i 249 w Klasie Ekonomicznej.

B787 został wyposażony w silniki Rolls-Royce’a Trent TEN nowej generacji, które mogą być stosowane zamiennie także na posiadanej przez LOT mniejszej wersji dreamlinera. Zasięg nowego samolotu 787-9 w wersji dla LOT-u to ponad 13 350 kilometrów, a więc o blisko 700 kilometrów więcej od 787-8. Większa liczba foteli na pokładzie oznacza niższy koszt transportu każdego pasażera. Jak wynika z danych Boeinga, większy 787-9 jest bardziej oszczędny i bardziej ekologiczny od 787-8, ma niższe zużycie paliwa w przeliczeniu na pasażera i większy zasięg.

Realizowana przez LOT strategia rentownego wzrostu na lata 2016-2020 zakłada, że do końca 2020 roku we flocie przewoźnika będzie co najmniej 16 dreamlinerów. Nowe, większe dreamlinery w wersji B787-9 wejdą w pierwszej kolejności na trasy do Stanów Zjednoczonych, dzięki czemu uwolnione samoloty B787-8 będą mogły zostać wykorzystane na nowych trasach, m.in. z Warszawy do Singapuru oraz z Budapesztu do Nowego Jorku i Chicago (rejsy na tych kierunkach zaczną się od maja 2018 roku).

Dlaczego dreamliner rządzi na niebie?

Skrzydła

Choć niewielu pasażerów interesuje się lotnictwem na tyle, by docenić kształt skrzydeł samolotu, to trzeba przyznać, że skrzydła dreamlinera są po prostu piękne. Ich wyjątkowy kształt z zadartymi do góry końcówkami sprawia, że B787 nie sposób pomylić z żadnym innym samolotem. Jednak nie o sam wygląd tu chodzi. Skrzydła dreamlinera zaprojektowano tak, by gwarantowały mniejsze zużycie paliwa i skuteczniejsze wznoszenie się maszyny. Są one także niezwykle elastyczne.
W fabryce Boeinga powiedziano mi, że jeden ze standardowych testów na wytrzymałość samolotu polega na wyginaniu jego skrzydeł za pomocą specjalnej maszyny aż do momentu ich złamania. Jednak w przypadku dreamlinera na złom poszła wyginarka, a skrzydła pozostały niewzruszone.

Mniejsze turbulencje

Niemal każdy z nas doświadczył choć raz w podróży nieprzyjemnego zjawiska, jakim są turbulencje. Na szczęście obecnie dzięki dostępowi do dokładnych danych pogodowych piloci mogą sprawnie omijać kłopotliwe fronty atmosferyczne, a same konstrukcje nowych samolotów również przyczyniają się do redukcji tego nieprzyjemnego zjawiska. Dreamliner posiada system tłumienia podmuchów, który rozpoznaje zmiany prędkości i kierunku wiatru, błyskawicznie na nie reagując i nie dopuszczając do nieprzyjemnych wstrząsów.

Wyższe ciśnienie

Kadłub modelu B787 wykonano z plastiku otoczonego włóknem węglowym, dzięki czemu jest on znacznie bardziej wytrzymały i lżejszy od kadłuba wykonanego z aluminium. Jest on także bardziej odporny na zmęczenie materiału na wskutek wyginania. Dzięki temu w kabinie dreamlinera możliwe jest utrzymanie ciśnienia na poziomie odpowiadającym warunkom,
jakie panują na wysokości 1800 metrów (o 600 metrów mniej niż w innych samolotach), co przekłada się na znacznie lepsze samopoczucie pasażerów i załogi. Boeing twierdzi, że zaledwie 5 procent pasażerów dreamlinera odczuwa dyskomfort podczas zmiany ciśnienia w kabinie, podczas gdy w konwencjonalnych maszynach wartość ta sięga 25 procent.

Większe okna

Okna dreamlinera są o 30 procent większe niż w pozostałych modelach samolotów pasażerskich, dzięki czemu pasażerom łatwiej jest dostrzec horyzont, co skutecznie zapobiega chorobie lokomocyjnej. Poza tym dzięki większej ilości naturalnego światła organizm człowieka lepiej radzi sobie z pokonywaniem kilku stref czasowych. Dodatkowo zamiast plastikowych i mało wygodnych rolet w modelu B787 zastosowano szyby elektrochromatyczne z pięcioma poziomami przepuszczalności światła: od całkowitego przyciemnienia do pełnej przeźroczystości. Poziom przyciemnienia może być regulowany zarówno przez pasażerów, jak i personel pokładowy.

Większa wilgotność

Powietrze krążące w kabinie konwencjonalnego samolotu musi być suche, aby zapobiec skraplaniu się wilgoci na kadłubie i w konsekwencji jego przedwczesnej korozji. Ale nie ma róży bez kolców, wadą tego rozwiązania jest suchość w oczach i ustach, jaką odczuwamy podczas długich lotów. Problem ten nie dotyczy jednak dreamlinera, gdzie ze względu na brak aluminiowego kadłuba można bezpiecznie podnieść poziom wilgotności w kabinie, zapewniając pasażerom znacznie większy komfort podróży.

Kolorowe oświetlenie

Oświetlenie kabiny dreamlinera (zwane także oświetleniem nastrojowym) można teoretycznie ustawiać na setki różnych sposobów. Jednak w praktyce używa się jedynie kilku predefiniowanych ustawień: na czas startu, lądowania, wejścia na pokład, wieczornego posiłku i snu.

Mniej hałasu

B787 jest znacznie bardziej cichy od swoich poprzedników, dzięki czemu odpoczynek i sen na jego pokładzie to czysta przyjemność. Co ważne, dreamliner jest także mniej uciążliwy dla środowiska zewnętrznego.

Historia

Pierwsze pogłoski o nowym modelu Boeinga pojawiły się w 2003 roku, kiedy koncern zatwierdził projekt „nowego, superwydajnego samolotu średniej wielkości” o roboczej nazwie Boeing 7E7. Wkrótce ten dość niezgrabny przydomek zastąpiono bardziej tradycyjnym B787.

Amerykanie planowali zbieranie zamówień na nowe samoloty od 2004 roku, a pierwsze dostawy maszyn miały nastąpić cztery lata później. Jednak te ambitne plany musiały ulec zmianie i pierwszy testowy model B787 wzbił się w powietrze z lotniska Paine Field w Everett 15 grudnia 2009 roku, lądując na Boeing Field w pobliskim Seattle. Pierwszy egzemplarz dreamlinera trafił do linii ANA we wrześniu 2011. Pierwszym klientem, który odebrał większą wersję dreamlinera o nazwie B787-9, były linie Air New Zealand (czerwiec 2014), natomiast w 2018 roku w barwach Singapore Airlines zadebiutuje największa odmiana B787-10.

Jeden z egzemplarzy testowych modelu B787-8 (o numerze ZA003) został przekazany do Muzeum Lotnictwa w Seattle. W latach 2011-12 samolot ten przemierzył kilkukrotnie kulę ziemską w ramach Dream Tour, czyli trasy promocyjnej, podczas której odwiedził
23 kraje i przewiózł 68 tysięcy pasażerów.

CIEKAWOSTKI
B787 w liczbach

● 50 procent kompozytów
Połowę głównej struktury samolotu, w tym jego kadłub i skrzydła, wykonano z materiałów kompozytowych, głównie z plastiku wzmocnionego włóknami węglowymi.

● 20 procent oszczędności
Poprawa zużycia paliwa w porównaniu do starszych samolotów

● 0,85 macha
Typowa prędkość przelotowa B787

● 210-242
Liczba miejsc pasażerskich w samolocie Dreamliner B787-8

● 250-290
Liczba miejsc pasażerskich w samolocie Dreamliner B787-9

● 300-330
Liczba miejsc pasażerskich w samolocie Dreamliner B787-10

● 15 400 km
Zasięg modelu B787-9

● 11 910 km
Zasięg modelu B787-10

Dyskusja

Co myślisz o artykule?

Business Traveller

Dołącz do dyskusji