Francuska przestrzeń w Warszawie

Autor tekstu: , Data publikacji:

Air France zorganizował pod koniec października w naszej stolicy niecodzienną prezentację.

Na stołecznym Okęciu, w strefie tranzytowej, pojawiły się charakterystyczne kapsuły foteli klasy Business francuskiego przewoźnika. Zainteresowanych nie brakowało.

Pomysł był prosty. Pokazać, jak wyglądają oraz jaką mają funkcjonalność i gwarancję swobody pasażera. Przypominające nieco muszle, monolityczne, wykonane z solidnego tworzywa fotele nie pozostawiały obojętnymi. Pasażerowie korzystający z warszawskiego lotniska, jeśli tylko nie musieli spieszyć się do podstawionego już samolotu, z ciekawością oglądali prezentację.

I trudno się temu dziwić. Od kilkunastu miesięcy francuskie linie mają aż cztery klasy podróży, co pozwala na większą swobodę wyboru i daje klientom możliwość dostosowania swych wymagań do oferty przewoźnika. Zmieniły się też same nazwy tych klas: obok Premiere, czyli klasy pierwszej, Affaires czyli właśnie biznesowej, pojawiła się nowa wartość, Premium Voyageur, coraz bardziej popularna klasa pośrednia, między biznesem i klasą ekonomiczną, która nazywana jest po prostu Voyageur. Wymiana foteli biznesowych w samolotach obsługujących rejsy long haul nadal trwa, można je już znaleźć na pokładzie blisko 30 maszyn francuskiego przewoźnika.

Terytorium niezależne

L’Espace Affaires, czyli przestrzeń biznesowa to najkrótsza i najbardziej trafna definicja nowej klasy biznesowej Air France. Konstruktorzy przyłożyli szczególną wagę do swobody i prywatności przestrzeni do wypoczynku ale również pracy podczas lotu, co przecież wcale nie jest takie odosobnione. Dzięki kapsułkowej konstrukcji i rozwiązaniom w kabinie ta przestrzeń dla pasażera Affaires zwiększyła się aż o 27 procent.

Sztywna konstrukcja z kompozytu (daje to dodatkowe poczucie bezpieczeństwa) pokryta została wytrzymałym i miłym w dotyku dla skóry, materiałem, zaś zagłówki wykonane zostały ze skóry. Nawet jeśli fotele ustawione są w tandemie szerokie i autonomiczne podłokietniki, mieszczące panel sterowania, dają gwarancję niezależności. Każdy fotel ma własne oświetlenie do czytania, z boku wygospodarowano jeszcze nieco przestrzeni na schowki, których pasażerowi w trakcie kilkugodzinnego rejsu nigdy za wiele. Nie zabrakło, rzecz jasna gniazda zasilania, dzięki któremu laptop nie odmówi posłuszeństwa.

Kwintesencją komfortu jest szerokość siedziska (to aż 61 centymetrów) oraz długość rozłożonego w pełni fotela, który tworzy niemal zupełnie płaskie, dwumetrowe łóżko. Nie ma obawy drętwienia nóg i kłopotów z krążeniem. Jest za to okazja, by solidnie odpocząć w trakcie podróży. Oczywiście pod warunkiem, że nie skusi się na skorzystanie z pokładowego systemu rozrywki. Osobisty ekran o przekątnej 15 cali, kusi wielkim wyborem – od filmów fabularnych, które właśnie zawitały do kin, przez telewizyjne programy rozrywkowe, biznesowe i muzyczne, po setki płyt, kompilacji audycji radiowych, interaktywnych gier a nawet kursy językowe i programy relaksacyjne.

Warto chcieć więcej

Podróżni oglądający na warszawskim Okęciu nowe fotele Affaires mogli także dowiedzieć się, jakie dodatkowe przywileje czekają pasażerów tej klasy podczas transkontynentalnego lotu, na przykład z Warszawy, przez Paryż do Azji lub Afryki.

A wszystko zaczyna się jeszcze przed lotem, ponieważ, pasażer klasy Affaires zapraszany do odrębnych stanowisk odprawy oferowanych przez większość portów lotniczych na świecie oraz do salonów Business lounge Air France, gdzie zawsze czeka dobry posiłek, aromatyczna kawa i kieliszek zacnego wina. Podróżny ma prawo odprawić 2 sztuki bagażu ważące po 32 kg, jako bagaż rejestrowany (jeśli jest członkiem programu lojalnościowym Flying Blue na poziomie Platinium, Gold lub Silver – a zdecydowanie warto zbierać te punkty – limit wzrasta do 3 x 32 kg). Dodatkowo na pokład może zabrać dwa bagaże podręczne o łącznej wadze do 18 kilogramów.

Wejście na pokład samolotu odbywa się poza kolejnością, a kiedy już pasażer znajdzie się w fotelu dostaje hipoalergiczną poduszkę, wełniany, miękki koc oraz kosmetyczkę z niezbędnymi podczas lotu gadżetami i kosmetykami.

Osobnym rozdziałem podróży jest catering. Tu także wprowadzono nowości a potrawy przygotowują uznani mistrzowie kuchni. Jeszcze przed startem pasażerowie witani są drinkiem powitalnym, zaś oferowany w powietrzu posiłek, rodem z francuskiej restauracji, to przystawka, danie główne, deser i sery – wszystko serwowane na porcelanie i obrusach z emblematem. Jeśli pasażer nie życzy sobie, aby mu przeszkadzano w czasie lotu, może poprosić o posiłek w formie ekspresowej. Do jego dyspozycji pozostaje samoobsługowy bar a personel pokładowy w każdej chwili służy pomocą. l

Dyskusja

Co myślisz o artykule?

Business Traveller

Dołącz do dyskusji

Zapisz się na nasz Newsletter

Bądź na bieżąco!
Nasze wiadomości w Twojej poczcie.