RECENZJA. Finnair, Warszawa – Helsinki – Nagoya, Klasa Biznes i Premium Economy

Autor tekstu: , Data publikacji:

Podróż na trasie z Warszawy do Nagoi przez Helsinki to jedno z najbardziej płynnych i przemyślanych połączeń między Europą a środkową Japonią. Fiński przewoźnik konsekwentnie buduje swoją pozycję na trasach azjatyckich, oferując dopracowany produkt dalekodystansowy, w którym nordycki minimalizm łączy się z funkcjonalnością na najwyższym poziomie. W 2027 roku łączna liczba lotów Finnaira do Japonii wzrośnie z 28 tygodniowo (obsługiwanych tego lata) do nawet 32 tygodniowo! Umocni to pozycję Finnaira jako jednej z największych linii lotniczych na trasach łączących Europę z Japonią.

Finnair oferuje całoroczne połączenia do portów Tokio-Haneda, Tokio-Narita oraz do Osaki. W sezonie letnim linia lata również do Nagoi, będąc jedynym europejskim przewoźnikiem obsługującym rejsy do tego miasta.

Krótki, niespełna dwugodzinny lot z Warszawy do Helsinek na pokładzie Embraera upłynął punktualnie i bez zakłóceń, z nienaganną, sprawną obsługą oraz smacznym, lekkim posiłkiem na zimno. Prawdziwe doświadczenie klasy biznes rozpoczęło się jednak w strefie non-Schengen lotniska w Helsinkach (Vantaa). Tutejszy Finnair Lounge z charakterystyczną architekturą światła, strefą relaksu i doskonałą selekcją dań ciepłych oraz win to wzorcowe miejsce na sprawną przesiadkę przed 12,5-godzinnym rejsem do Japonii.

Kabina i fotel

Rejs z Helsinek do Nagoi obsługiwany jest flagowym Airbusem A350-900 z rewolucyjną koncepcją kabiny AirLounge.

finnair

Układ miejsc w klasie biznes (1-2-1) obejmuje 7 rzędów z pojedynczymi fotelami po bokach oraz 8 rzędów ze skonfigurowanymi fotelami podwójnymi w sekcji centralnej, idealnymi dla osób podróżujących we dwoje. Każde miejsce gwarantuje bezpośredni dostęp do korytarza. Mój wybór to fotel 7L – pojedyncze siedzenie, przy oknie, zapewniające maksymalną prywatność.
Wizualna strona kabiny robi znakomite wrażenie. Zamiast krzykliwego luksusu postawiono na wyważoną paletę barw bezpośrednio nawiązującą do fińskiej natury. Tapicerka, w odcieniu głębokiego granatu, jest tłem intymnej kapsuły. Beżowe prześcieradło doskonale współgrające z kołdrą w charakterystyczne czarno-beżowe pasy, zaprojektowaną na wyłączność przez kultową fińską firmę Marimekko.

Konstrukcja fotela AirLounge wyróżnia się brakiem tradycyjnego mechanizmu odchylania oparcia silnikami elektrycznymi. Siedzisko stanowi stała, obszerna, profilowana „muszla”, w której pasażer ma pełną swobodę ułożenia ciała – od pozycji półleżącej z podwiniętymi nogami, po swobodny relaks z poduszkami. Przekształcenie fotela w całkowicie płaskie łóżko (fully flat bed) jest intuicyjne i błyskawiczne – za pomocą manualnej dźwigni podnosi się podnóżek oraz panel uzupełniający lukę poduszkową, tworząc jednolitą, zaskakująco szeroką powierzchnię do spania o długości niemal dwóch metrów. W połączeniu z grubszą nakładką materacową i miękką kołdrą z naturalnych włókien, ergonomia snu na tej trasie należy do absolutnej czołówki rynkowej.

Na pochwałę zasługuje też organizacja przestrzeni roboczej. Miałam do dyspozycji dwa wygodne schowki: jeden boczny, zamykany, z wbudowanymi gniazdami zasilającymi (USB-A, USB-C, gniazdo sieciowe) i bezprzewodową ładowarką indukcyjną, mieszczący telefon, słuchawki i kosmetyczkę; drugi, dyskretny schowek podręczny na dokumenty.

Duży ekran systemu rozrywki (IFE), to 18-calowy panel dotykowy o wysokiej rozdzielczości, reagujący na dotyk oraz na pilota umieszczonego w konsoli bocznej. Biblioteka multimediów oferuje bogaty wybór kina światowego, europejskiego i azjatyckiego, a także rozbudowaną mapę lotu w trójwymiarze oraz kamery zewnętrzne w jakości HD.

Doświadczenie kulinarne i serwis

Serwis na pokładzie prowadzony był z naturalną, dyskretną fińską elegancją – uważny, ciepły, a zarazem nienarzucający się. Zaraz po wejściu na pokład zaoferowano powitalny kieliszek szampana Joseph Perrier podany w kultowym szkle Ultima Thule marki Iittala, zaprojektowanym przez Tapio Wirkkalę, imitującym topniejący lód Laponii. Menu główne stanowiło udany dialog między nordyckimi składnikami a japońską subtelnością

Na przystawkę podano delikatnie marynowanego łososia z dodatkiem musu z kopru włoskiego i ikry oraz lekką sałatkę z sezonowych warzyw. Z dwóch dań głównych wybrałam łososia podanego na ryżu jaśminowym z chrupiącym pak choi. Danie zachowało idealną soczystość i zbalansowaną głębię smaku umami. Na deser – tradycyjna fińska selekcja serów zagrodowych z konfiturą z maliny moroszki (cloudberry) oraz deser z ciemnej czekolady z musem z rokitnika.

Przez cały, trwający 12,5 godziny lot obsługa regularnie uzupełniała napoje, a w strefie galley dostępny był stały barek z przekąskami, świeżymi owocami i japońską zieloną herbatą. Na około dwie godziny przed lądowaniem w Nagoi podano drugie, zbilansowane śniadanie w stylu fusion: puszysty omlet z grzybami shiitake, świeże owoce oraz pieczywo żytnie.

Lądowanie na lotnisku Chubu Centrair w Nagoi odbyło się 20 minut przed czasem. Połączenie przemyślanego wzornictwa kabiny, ciszy panującej w A350 oraz wysokiej jakości snu sprawiło, że po kilkunastu godzinach podróży z Warszawy nie odczuwałam trudów długiej trasy, wchodząc w inną strefę czasową w pełnym komforcie.

Premium Economy

Powrót z Nagoi do Helsinek na pokładzie Airbusa A350-900 dał mi okazję do przetestowania klasy Premium Economy – produktu pozycjonowanego jako złoty środek między biznesowym luksusem a kabiną ekonomiczną. Start z lotniska Chūbu Centrair zaplanowano na 22.50, co z perspektywy pasażera oznaczało nocny, niemal 13-godzinny rejs wymagający od kabiny przede wszystkim warunków do regeneracji.

Kabina i fotel

Kabina Premium Economy w A350 Finnaira to kameralna, wydzielona przestrzeń licząca zaledwie trzy rzędy w układzie 2-4-2.

Moje miejsce – 22E – znajdowało się w drugim rzędzie, dokładnie w środku centralnego, czteroosobowego bloku. Sam fotel, zaprojektowany we współpracy z firmą Haeco, oferuje solidne parametry techniczne: szerokość siedziska wynosi około 47 cm, a odstęp między rzędami (seat pitch) to komfortowe 96 cm (38 cali) – o dobre kilkanaście centymetrów więcej niż w klasie ekonomicznej. Fotel odchyla się do głębokiego kąta (około 20 cm) w tzw. kołyskę (cradle style), unosząc jednocześnie zintegrowany podnóżek z podpórką na łydki i stopy. Regulowany w sześciu płaszczyznach zagłówek z miękkiej skóry, duży, 13-calowy ekran dotykowy w oparciu poprzedzającego fotela, porty USB-A i USB-C, dedykowana kieszeń na laptopa oraz tekstylia Marimekko – poduszka i ciepły, żakardowy koc.

Menu i serwis

Serwis rozpoczął się sprawnie krótko po osiągnięciu wysokości przelotowej, dostosowując tempo do późnej pory wylotu.
Kolacja została podana na porcelanie Iittala z metalowymi sztućcami, co znacząco podnosi estetykę posiłku. Wybór obejmował danie kuchni japońskiej – duszony kurczak w sosie teriyaki z warzywami i ryżem – lub opcję europejską: zapiekankę makaronową z grzybami leśnymi i beszamelem. Do tego przystawka w postaci wędzonego łososia z sałatką z wodorostów wakame, ciepłe pieczywo oraz japoński deser z herbatą matcha. Do posiłku serwowano wina, piwo oraz tradycyjny fiński sok z borówki brusznicy (blueberry juice).

Śniadanie przed lądowaniem podano około 1,5 godziny przed Helsinkami – omlet z pieczonymi ziemniakami, parówką drobiową, świeżymi cząstkami owoców i jogurtem. Obsługa pracowała cicho, z wyczuciem nocnego charakteru lotu, a w przerwie między posiłkami w przejściu wystawiono stoisko z wodą, herbatą i drobnymi przekąskami.

Arktyczny akcent, czyli lot nad biegunem

Trasa powrotna z Japonii ze względu na uwarunkowania geopolityczne i prądy powietrzne omijała przestrzeń wschodnią, prowadząc przez Cieśninę Beringa i dalej na północ, bezpośrednio nad biegunem północnym. Finnair pielęgnuje historyczną tradycję zapoczątkowaną jeszcze w 1983 roku. Po przelocie nad Arktyką załoga uroczyście wręczyła każdemu pasażerowi pamiątkowy dyplom przekroczenia bieguna północnego (North Pole Certificate), ozdobiony grafiką z fińskimi motywami. Ten nostalgiczny, lotniczy detal okazał się wspaniałą pamiątką i skutecznie przełamał monotonię nocnego przelotu.

biegun

Lądowanie w Helsinkach wczesnym rankiem przebiegło płynnie. Klasa Premium Economy u fińskiego przewoźnika oferuje znakomite wykończenie i serwis bliski klasie biznes, choć przy rejsach nocnych trwających niemal 13 godzin wybór miejsca środkowego w 4-osobowym rzędzie pozostaje odczuwalnym kompromisem przestrzennym.

AKTUALNE CENY SPRAWDZISZ NA www.finnair.com