Wyjazd motywacyjny do Płd. Afryki ?

Autor tekstu: , Data publikacji:

Tygiel kulturowy, gdzie nowoczesność miesza się z tradycją, gdzie widoki zapierają dech w piersiach a atrakcje nigdy się nie kończą.

Jakub Olgiewicz proponuje zorganizowanie wyjazdu motywacyjnego w Południowej Afryce.

Budowanie silnego zespołu, gotowego na wielki wysiłek i spore poświęcenia, wymaga dbałości o jego najważniejsze filary. Ludzi można zintegrować w różny sposób. Cape Town jest miejscem, gdzie uda się to bez najmniejszych wątpliwości.

Przemiany, dążące do demokracji, sięgają bardzo głęboko. Miasto i okolica przeżywają okres olbrzymiego rozwoju. Zmienia się infrastruktura, rozwijają drogi, a teraz wszyscy czekają na niezwykłe wydarzenie, jakim będą finały mistrzostw świata w piłce nożnej. Po raz pierwszy w Afryce.

Atrakcje dla uczestników trwają od rana do zmierzchu, nie sposób się tam nudzić, trudno też podjąć decyzję – co bardziej chciałoby się zobaczyć i przeżyć. Zorganizowanie wyjazdu motywacyjnego jest tu niezwykle proste, bowiem w Cape Town istnieje wiele wyspecjalizowanych firm zajmujących się tego typu działalnością, przede wszystkim jednak polskie biura zaangażowane w organizację incentive, uznają Cape Town za jedną z czołowych i popularnych wśród swoich klientów destynacji i przykładają do tego znaczną uwagę.

MOTYWACJE I ATRAKCJE

Znakiem rozpoznawczym Cape Town jest majestatyczna Góra Stołowa. Można wjechać na nią nowoczesną kolejką linową. Wagoniki są przeszklone, dając panoramiczny widok na miasto, zatokę i ocean.

Góra Stołowa to także, uznany za światowe dziedzictwo kultury, park narodowy z bajeczną roślinnością oraz słynna Boulder Beach, gdzie mieszka około 3 tysięcy afrykańskich pingwinów. Odważni mogą spróbować swych sił i nurkować razem z pingwinami.

Adrenalina w najczystszej postaci – rafting po spienionych wodach, lot balonem, safari po leśnych ostępach, nurkowanie. Czym byłaby wizyta na Czarnym Lądzie bez dźwięku bębnów o świcie. Uczestnicy jadą na wschód słońca do murzyńskiej wioski i… bębnią.

Wyspa Robben. Miejsce, gdzie przez 18 lat więziony był Nelson Mandela, dziś jest terenem muzeum. Chętni mogą się wdrapać na szczyt miejscowej latarni morskiej.

Impreza w miejskim akwarium
Atlantis, czyli dwa miliony litrów wody wokół i setki najbardziej egzotycznych morskich stworzeń do bezpiecznego podziwiania.

Niezapomniana wizyta na Przylądku Dobrej Nadziei. Blisko 8 tysięcy hektarów parku z dziką przyrodą.

CZAS POGODY

Klimat w Cape Town przypomina śródziemnomorski. Lata są upalne, zimy niezbyt chłodne i deszczowe. Najlepszy czas na odwiedziny to okres od października do początków maja. Warto jednak zawitać tam także w trakcie naszych wakacji, kiedy trwa wielka migracja wielorybów, co można oglądać w czasie rejsów po zatoce.

LUKSUS POBYTU

Baza noclegowa w Cape Town cały czas się rozbudowuje, wszystko z myślą o nadchodzących emocjach piłkarskich 2010. Doskonałe warunki i wyśmienitą kuchnię zapewniają hotele Table Bay, Cape Grace, Radisson, Dock House lub Westin.

MIEJSCE NA SPOTKANIE

W mieście funkcjonuje jedno z najbardziej uznanych centrów konferencyjnych – Cape Town International Convention Centre. Gwarantuje doskonałą obsługę każdej konferencji czy spotkania, zapewniając wszelkie niezbędne środki techniczne.

TRANSPORT

Dotarcie do Cape Town nie nastręcza dziś żadnych problemów. Nowoczesne lotnisko, które niedawno rozbudowano, utrzymuje stałe połączenia z największymi europejskimi hubami: Amsterdamem, Londynem czy Frankfurtem. Od centrum miasta dzieli je zaledwie dwadzieścia kilometrów.

PRZYLĄDEK SZTORMÓW

Taki przydomek nadali temu miejscu żeglarze z powodu silnych wiatrów. Cape Town jest najstarszym, założonym przez Europejczyków, miastem w Afryce Południowej.

 

Dyskusja

Co myślisz o artykule?

Business Traveller

Dołącz do dyskusji