Hotel Sandos San Blas Reserva Ambiental&Golf, Teneryfa

Autor tekstu: , Data publikacji:

Zajmujący kilkuhektarową działkę kompleks hotelowy nie pozostawia obojętnym. Jest olbrzymi i to do tego stopnia, że można się tam zgubić.

Kiedy, kilka lat temu, planowano jego budowę, miał wyglądać zupełnie inaczej – nieco jak blichtrowate budynki w Las Vegas. Gdy rozpoczęto wstępne prace, okazało się, że na tym terenie mieli swoje obozowisko dawni mieszkańcy wyspy, zwani Guanchos. Rozpoczęto więc wykopaliska i odkryto szereg cennych przedmiotów, a gdy można już było kontynuować budowę hotelu, zapadła decyzja, że będzie miał etniczny, berberyjski charakter, oraz że znajdzie się na tym terenie wydzielony obszar do zwiedzania. Powstało także hotelowe, nowoczesne muzeum i kilka sal „tunelu historii”, gdzie w wyjątkowo ciekawy sposób można poznać dzieje Teneryfy.

Sam kompleks to sieć dużych willi w charakterystycznym ceglanym kolorze, połączonych systemem korytarzy. Wielkość kompleksu nieco przytłacza, choć miejsca jest tyle, ze goście mają szansę na odrobinę intymności. Kilka basenów z morską wodą, połączenie z oceanem, pole golfowe, niespodzianki architektoniczne – San Blas ma czym zadziwić przybysza.

POŁOŻENIE

Południowy kraniec wyspy, w okolicach miejscowości San Miguel de Abona. Do jednego z dwóch lotnisk na Teneryfie (południowego) jest zaledwie 10 minut drogi. W ciągu niespełna pół godziny dotrzeć można do portu w Los Christianos, skąd odpływają szybkie promy na inne wyspy (Palma, Gomera, Hierro). Do głównego miasta Teneryfy, Santa Cruz, gdzie jest kolejny port a w pobliżu lotnisko północne, podróżuje się około godziny.

Przed hotelem jest duży bezpłatny parking dla gości, należy jednak rezerwować go z wyprzedzeniem.

WYPOSAŻENIE POKOI

Pięciogwiazdkowy kompleks oddaje do dyspozycji gości 331 pokoi Deluxe (standaryzowanych dodatkowo jako Single Use, Single Parent oraz Ocean Views) w tym 50 apartamentów Junior Suite. Do każdego pokoju dociera się z recepcji (mieści się na poziomie 4 piętra) gąszczem pomarańczowych korytarzy, można też skorzystać z kilku wind. Nie dziwię się, że gość dostaje na powitanie mapę hotelu – przydaje się.

Masywne ciemne drzwi otwierane są dotykową kartą kodową, która służy także jako klucz uruchamiający energię elektryczną w pomieszczeniu.

Pokój Deluxe, w którym zamieszkałem, miał powierzchnię znacznie przekraczającą 30 metrów kwadratowych. Za wejściem, po prawej, mieściły się dwie szafy; w pierwszej, poza wieszakami, znalazły się dodatkowe kołdry dla wyjątkowych zmarźlaków i podpórki na buty; w drugiej, pod półkami ubraniowymi, znajdował się sejf mieszący laptopa, czyścik do butów, pantofle, szlafrok i ręczniki kąpielowe. Tuż obok był minibar. Na ścianie umieszczono sterownik klimatyzacji (po otwarciu drzwi na taras wyłączała się automatycznie, informując o tym specjalną ikoną).

Niewielkie biurko było niemal całkowicie zajęte, stała na nim bowiem spora lampa i 32-calowy płaski telewizor LCD, który zresztą zasłaniało oparcie dostawionego do biurka fotela – oglądanie telewizji wymagało krótkiej operacji logistycznej. Za biurkiem ustawiono dużą i wygodną sofę, mogącą swobodnie zmieścić trójkę gości. Po przeciwnej stronie, pod dużą i robiącą wrażenie wnęką udekorowaną kwiatowymi motywami i obitą materiałem, stały dwa duże wygodne łóżka (dzięki kółkom można je szybko rozsunąć, tworząc pokój dwuosobowy).

Łazienka była przestronna, miała szklane ściany i zajmowała niemal centralne miejsce pokoju. Można ją zasłonić ruchomymi zastawkami. Wewnątrz dwie umywalki, wanna z hydromasażem, suszarka oraz dwa osobne wejścia z drzwiami wykonanymi z matowionego szkła: jedno do toalety z bidetem, drugie do kabiny prysznicowej.

Duży, klimatyczny taras wyposażono w stolik i dwa wygodne, miękkie fotele – doskonałe miejsce na wieczorny relaks lub chwile z laptopem.

W pokoju były również drzwi prowadzące do sąsiedniego pomieszczenia – pozwala to na stworzenie rodzinnego studia.

Pewną niedogodnością może być brak żelazka i deski do prasowania – można je oczywiście zamówić w recepcji. Przydałby się też zestaw do parzenia kawy i herbaty.

W pokojach jest dostęp do bezprzewodowego Internetu i jest to bezpłatne.

ZAPLECZE BIZNESOWE

San Blas dysponuje wieloma możliwościami aranżowania pomieszczeń do celów konferencyjnych. Jest tam nawet sala kinowa dla ponad 100 osób (wyświetlane są w niej filmy o historii wyspy) a największa sala daje się podzielić na dwa mniejsze pomieszczenia. W zależności od potrzeb można wykorzystywać osobne budynki restauracyjne czy hotelowy klub – w sumie, bez najmniejszych problemów, jest możliwość zorganizowania tam spotkania dla kilkuset uczestników. Można oczywiście liczyć na doskonałe wyposażenie techniczne, od rzutników po profesjonalne nagłośnienie. Hotel zapewnia też przerwy kawowe i catering.

RESTAURACJE I BARY

Główną restauracją kompleksu jest La Cueva de Atxona. Składa się z kilku sal i serwuje, od godziny 7:30, śniadania w formie bufetu. Przebywający tu turyści mają program pobytu objęty formułą all inclusive, więc także pozostałe posiłki mogą zjeść w tej restauracji. Nieco dalej, w ciekawym, cylindrycznym budynku otoczonym wodą, z widokiem na ocean, mieści się restauracja a la carte La Proa. Jej specjalnością są owoce morza i kuchnia śródziemnomorska. Posiłki są różnorodne i smaczne, choć obsługa chwilami nieco „roztrzepana”.

Dodatkowo goście mają do dyspozycji kilka barów, serwujących napoje, drinki i lekkie przekąski – łącznie z tym basenowym, który ma charakterystyczny kształt wulkanu.

RELAKS

Możliwości aktywnego wypoczynku jest tu co nie miara. Na gości czeka osiem basenów, w tym dwa z podgrzewaną wodą, co pozwala na kąpiel nawet o świcie. Doskonałą rozrywką jest też możliwość pływania kajakiem po rozległym torze posadowionym z tyłu hotelu. Do tego boisko sportowe i kort tenisowy. Można również jeździć na rowerze lub spróbować swych sił we wspinaczce skałkowej. Bardziej wyrafinowane gusta zaspokoi pobliskie pole golfowe.

Warto także poświęcić nieco czasu i zamówić przewodnika po terenie odkrytej tam osady Guanchos oraz skorzystać z hotelowego „tunelu historii” – to lekcja dziejów wyspy w pigułce.

Relaks znaleźć można także w dobrze wyposażonej sali fitness i solidnym centrum Spa.

OCENA

Dobre miejsce na zorganizowanie wyjazdu firmowego lub indywidualny wypoczynek w doskonałej atmosferze.

KOSZTY

Pokój rezerwowany przez Internet, na początek grudnia, kosztował od 134 euro.

KONTAKT

Sandos San Blas Hotel Environmental Reserva& Golf;

San Miguel de Abona, Tenerife,

Canary Islands, Spain, CP 38639;

Tel: +34 922 74 90 10;

sandoshotels.com


Ul. San Miguel de Abona, Teneryfa, Hiszpania.
Tel. +34922749010

Dyskusja

Co myślisz o artykule?

Business Traveller

Dołącz do dyskusji

Zapisz się na nasz Newsletter

Bądź na bieżąco!
Nasze wiadomości w Twojej poczcie.