Phad Thai zamiast spaghetti. W Światowy Dzień Makaronu warto sięgnąć po azjatycki wok

Autor tekstu: , Data publikacji:

25 października przypada Światowy Dzień Makaronu. To dobra okazja, by spojrzeć poza klasyczne spaghetti czy makaron jajeczny i sięgnąć po jedno z najbardziej rozpoznawalnych dań kuchni tajskiej – Phad Thai: sprężysty makaron ryżowy smażony w woku z tamaryndowcem, jajkiem, kiełkami i prażonymi orzeszkami.

Gdy dni stają się krótsze, a za oknem robi się szaro i deszczowo, sięgamy po jedzenie, które otula i poprawia nastrój. Comfort food nie musi jednak oznaczać ciężkiego, tłustego posiłku. Coraz częściej wybieramy dania, które dają przyjemność i sytość, ale po posiłku nie zostawiają uczucia ociężałości. Phad Thai dobrze wpisuje się w ten trend. Łączy słodycz, kwaśność, słony akcent i umami, a przy tym nie musi być bardzo ostry. Dzięki temu łatwo trafia w polskie podniebienia i często staje się pierwszym daniem, od którego zaczyna się przygoda z kuchnią tajską.
– Phad Thai ma niezwykle bezpieczny, a jednocześnie intrygujący profil smakowy. Daje dokładnie to, czego oczekujemy od nowoczesnego comfort foodu: pełnię smaku, świeżość i sytość – mówi Kacper Czwarno, jeden z właścicieli konceptu PaTaThai.
Popularność potrawy widać także w danych serwisu Wolt. W raporcie podsumowującym 2025 rok Phad Thai zajął czwarte miejsce wśród najczęściej zamawianych dań w Polsce. Był jedynym przedstawicielem kuchni azjatyckiej w TOP 5, obok cheeseburgera, frytek i dwóch rodzajów pizzy.

Historia z politycznym tłem

Dziś trudno wyobrazić sobie kuchnię tajską bez Phad Thaia, ale danie w znanej nam formie powstało stosunkowo niedawno – na przełomie lat 30. i 40. XX wieku. Co ciekawe, jego narodziny miały również podłoże polityczne i ekonomiczne. Tajlandia zmagała się wówczas z powojennym kryzysem, powodziami i niedoborem ryżu. Ówczesny premier Plaek Phibunsongkhram zachęcał obywateli do jedzenia makaronu ryżowego, produkowanego z tańszego, połamanego ziarna. Dzięki temu cenny ryż w ziarnach mógł być eksportowany i wspierać budżet państwa.

Potrawę nazwano dosłownie „smażonym po tajsku”, czyli Phad Thai. Miała stać się elementem nowo budowanej tożsamości narodowej – w okresie, gdy Syjam zmieniał nazwę na Tajlandię. Samo danie jest jednak spotkaniem kultur. Technika woka i makaron przywędrowały z Chin, ale Tajowie połączyli je z własnymi smakami: tamaryndowcem, sosem rybnym, cukrem palmowym i świeżymi ziołami. Tak powstała potrawa, która z narodowego projektu stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych dań świata.

Nie jeden Phad Thai

Na świecie najbardziej znany jest klasyczny Phad Thai z krewetkami lub kurczakiem, ale wariacji tego dania jest znacznie więcej. Prosta baza sprawia, że można je swobodnie modyfikować, zachowując charakterystyczny tajski balans smaków. Wersja z kurczakiem cieszy się niesłabnącą popularnością, a tradycyjne wydanie z krewetkami dodaje potrawie subtelną słodycz. Osoby szukające opcji roślinnej chętnie wybierają tofu, które dzięki porowatej strukturze dobrze chłonie intensywny tamaryndowiec. Ciekawszą, bardziej wyrazistą propozycją jest Phad Thai z kaczką, której głębia smaku kontrastuje ze świeżością limonki.
Efektowną street foodową odmianą jest Phad Thai Haw Gai – aromatyczny makaron zawinięty w cienki omlet jajeczny.

– W Phad Thaiu najważniejszy jest fundament: dobry makaron, odpowiednio zbalansowany sos i wysoka temperatura woka. Krewetki dają delikatną słodycz, kaczka głębię, a tofu świetnie chłonie tamaryndowiec. Każdy kęs musi zachować właściwą teksturę i rytm między słodyczą, kwasowatością i chrupkością – podkreśla Surat Butsarakham, executive chef restauracji PaTaThai.


Paradoksalnie w samej Tajlandii Phad Thai nie zawsze jest codziennym wyborem numer jeden. Dla mieszkańców to przede wszystkim szybki street food, podczas gdy na Zachodzie urósł do rangi dania restauracyjnego i kulinarnej wizytówki kraju. Tajowie częściej sięgają po Phad Gapraw – siekane mięso smażone z ostrą tajską bazylią, chili i czosnkiem, serwowane z ryżem oraz jajkiem sadzonym o chrupiących brzegach. To jedno z najpopularniejszych dań tajskiej codzienności, które w Polsce wciąż czeka na większe odkrycie.

Świętuj Dzień Makaronu po tajsku

Światowy Dzień Makaronu to idealny czas, by wyjść poza kulinarne schematy. Zamiast kolejny raz wybierać spaghetti, warto tego dnia sięgnąć po jego azjatyckiego kuzyna – przygotowanego w woku, z tamaryndowcem, limonką, orzeszkami i świeżymi kiełkami. Phad Thai w restauracjach PaTaThai przygotowywany jest według tradycyjnych receptur przez tajskich szefów kuchni. Autentyczność kuchni potwierdza certyfikat Thai Select, przyznawany przez Rząd Królestwa Tajlandii, a lokale PaTaThaia znalazły się również w prestiżowym przewodniku Gault & Millau Poland.

—————————-

Jak zrobić idealnego Phad Thaia

Mimo popularności w restauracjach Polacy rzadko przygotowują Phad Thaia samodzielnie. Powodem jest nie tyle trudność przepisu, co potrzeba wyczucia balansu, temperatury i czasu.

  • Nie gotuj makaronu we wrzątku. Makaron ryżowy należy namoczyć w letniej wodzie, a miękkość i sprężystość osiągnie dopiero na mocno rozgrzanym woku.
  • Przygotuj sos wcześniej. Klasyczna baza to sos rybny, pasta z tamaryndowca i cukier palmowy. Tamaryndowiec jest kluczowy – nadaje daniu głęboką, owocową kwasowość i nie warto zastępować go wyłącznie cytryną czy octem.
  • Smaż szybko i na dużym ogniu. Najpierw przygotowuje się białko i jajko, następnie dodaje makaron z sosem, a tuż przed zdjęciem z ognia – kiełki i szczypiorek. Dzięki temu warzywa pozostają chrupiące.
  • Nie wrzucaj wszystkiego naraz. Domowe palniki mają mniejszą moc niż restauracyjne. Jeśli przygotujemy od razu porcję dla całej rodziny, temperatura spadnie, makaron puści wodę i zamiast smażenia zacznie się dusić. Jedna, maksymalnie dwie porcje na raz to najlepsza gwarancja sukcesu.