Oko na Maroko

Autor tekstu: , Data publikacji:

Filmowa legenda Casablanki, dyskretny urok Marrakeszu i wakacyjna oferta Agadiru – czy są to wystarczające powody, by wybrać Maroko na cel podroży grupowej? Może i tak, ale powodów jest znacznie więcej – o czym przekonuje Tomasz Wysoczyński.

Powiedzenie „oko na Maroko” pozostałoby zapewne wyłącznie w obiegu slangowym, gdyby nie to, że do światowej kultury dopisał je Ian Gillan, wokalista słynnej rockowej grupy Deep Purple. Po wizycie w Polsce i zapoznaniu się z tym powiedzonkiem, nadał swojej płycie tytuł „One Eye To Morocco”.

Na Maroko warto zwrócić wzrok, bo nie dość że to kraj niezmiernie ciekawy, to i od Europy niezbyt odległy, a przy tym spokojny – co w dzisiejszych czasach ma przy okazji rozważania wyjazdu do państw arabskich niezmiernie istotne znaczenie (określenie „państwo arabskie” jest tu zresztą pewnym nadużyciem, 75 procent mieszkańców Maroka to Berberowie, Arabowie stanowią mniejszość).

Królestwo Marokańskie leży w północno-zachodniej Afryce, od Hiszpanii oddziela je Cieśnina Gibraltarska, graniczy też z miastami do Hiszpanii przynależnymi – Ceutą i Melillą. Podróż samolotem z europejskich stolic zabiera 3 godziny – największe lotnisko to port Mohammeda V w Casablance, oprócz niego jest w Maroku 60 regionalnych lotnisk.

Temperatura w styczniu waha się tu w granicach 10 – 12 stopni, latem dochodzi do ponad 40 stopni. Przez środek kraju przebiegają góry Atlas. Stolicą Maroka jest Rabat, największym miastem Casablanca (żyje tu 3 mln ludzi). Oferta hoteli i sal konferencyjnych jest tu ogromna – ciekawą opcją, obok hoteli sieciowych, np. Hyatt, Ramada czy Sheraton, są tzw. riady – niewielkie, rodzinne hoteliki.

Maroko jest krajem dużym i niezwykle bogatym kulturowo, pełnym niezapomnianych miejsc, które warto odwiedzić. Setki meczetów, pałaców i innych historycznych obiektów wiele mówi o przeszłości tego kraju. Do najciekawszych należą choćby starożytne miasto Asilah, Groty Friouato czy Pałac El Bahia.

Historię kraju można poznawać w wielu muzeach, najsłynniejszym jest Muzeum Antyczne w Tetouan. Warte odwiedzenia jest także Muzeum Sztuki Marokańskiej, z unikalną kolekcją szklanych wyrobów, manuskryptów, dywanów. W Maroko możemy także podziwiać rewelacyjne teatry (zwłaszcza taneczne), a także, o ile zdarzy się okazja, wziąć udział w jednym z licznych, malowniczych festiwali ulicznych.

Dodajmy do tego atrakcje natury w postaci narodowych parków (np. Park Souss Massa), pustyni Sahara, malowniczych gór Atlas czy Oregano, gdzie możemy oddać się pieszym wędrówkom, jeździe na nartach czy wspinaczce. Nie zapominajmy o relaksie na rozległych i pięknych plażach, wszak Maroko ma bardzo długie wybrzeże. Oznacza to rzecz jasna sporty wodne, uprawiane przede wszystkim w Agadirze i Essaouira. Lokalną atrakcją dla przybysza z Europy jest niewątpliwie souk – bazar, na którym można nauczyć się trudnej sztuki targowania.

Jednym z najważniejszych centrów kulturowych Maroka jest słynny Marrakesz. To niezwykle urokliwe miasto leży na tle zawsze ośnieżonych szczytów Atlasu. Oferuje całą masę atrakcji, uliczek o niezapomnianej atmosferze, pałaców, muzeów i ogrodów. Centralnym punktem miasta jest plac Djemaa el-Fna, gdzie zbierają się uliczni performerzy, magicy i zaklinacze węży.

W tak dużym i zróżnicowanym kraju jak Maroko, pomysłów na atrakcje dla uczestników wyjazdu grupowego może być wiele. Weźmy choćby Ouarzazate, miasto znane z licznych filmów – kręcono tu sceny do „Gladiatora”, „Mumii” czy „Lawrence’a z Arabii”. Nic dziwnego – tak miasto jak i okolice to prawdziwa uczta dla oczu. Ouarzazate leży na wysokości ponad 1000 metrów, pośrodku płaskowyżu, otoczonego przez pustynię i góry. Widoki są tu niesamowite, a miasto zwane jest „bramą na pustynię”. Można w nim urządzić niezapomniany wieczór, z kolacją, tańcami i przyjęciem w stylu arabskim.

Wymagającym mocnych nerwów przeżyciem są wyprawy na pustynię quadami i samochodami terenowymi. Jazda po diunach to szkoła wprawy i pomysłowości. Na pustyni znajdziemy oazy. Jedną z nich jest Zagora – to doskonałe miejsce wypadowe na wycieczkę wielbłądami po pustyni, zakończoną budowaniem namiotów

Wycieczka kończy się kolacją, podczas której rej wodzi lokalny „opowiadacz”, raczący gości bajkami z tysiąca i jednej nocy. A jeśli już przy wieczorze jesteśmy, to znakomitym pomysłem jest coś, co nosi nazwę „drum night” i jest wciągającym wszystkich uczestników pokazem gry na bębnach. Męskie oko z pewnością ucieszą egzotycznie zmysłowe tancerki w tradycyjnych strojach.

Ciekawą propozycją są również sporty wodne. Wyprawy skuterami czy też kajakami dostarczają mocnych przeżyć. Można urządzić wyścigi, a także mecze w „piłkę kajakową”. Warto też skorzystać z propozycji lotu balonami – podniebna wycieczka gwarantuje piękne widoki. Z balonu możemy przerzucić się na wyprawę trekkingową, z dala od utartych szlaków, zakończoną noclegiem w berberyjskiej wiosce.

Nie może w trakcie dobrego wyjazu zabraknąć zabaw team buildingowych. Co powiecie na „donkey polo”? Tak, w tę szacowną grę o długich arystokratycznych tradycjach da się grać, jeżdżąc na osłach, co wymaga nie tylko dużego poczucia humoru ale również budzi ducha współpracy, osły bowiem nie zawsze są skore do posłuszeństwa. Przynoszącym duże efekty przedsięwzięciem cementującym uczestników jest budowa wioski z namiotów, przy której musi współpracować cały zespół.

Wśród innych propozycji znajdziemy coś absolutnie wyjątkowego – taniec i bębny. Grupa pod kierunkiem lidera uczy się tradycyjnych tańców, a także gry na wielu różnych bębnach i bębenkach afrykańskich. Ciekawą częścią takiego wieczoru jest wspólne tworzenie utworu, w czasie którego każdy dodaje coś od siebie – w ten sposób powstaje jedyna i niepowtarzalna „pieśń” na bębnach. Można także urządzić „plemienny” wieczór taneczny. To bardzo interesujące doświadczenie – tańczący uczestnicy wpadają w trans przy dźwiękach instrumentów perkusyjnych, didgeridoo oraz wokaliz. Ważne jest i to, że w czasie tego wieczoru nie ma alkoholu – wszystkie doznania mają być naturalne i wypływać z głębi duszy uczestników. Ducha współpracy z pewnością wywoła nauka krzesania ognia. Niby to proste i oczywiste – wystarczy pocierać patykiem o patyk. Jednak trzeba do tego ogromnej cierpliwości i woli porozumienia z innymi uczestnikami.

Organizatorzy wypraw do Maroka proponują także inne zabawy terenowe. Może to być zbieranie roślin leczniczych (bardzo ciekawe i stymulujące), gra w podchody, czy tez szereg zajęć i gier, wymyślanych przy ognisku – wszystko po to, by umocnić ducha zespołu. Są i inne pomysły na ciekawe wieczory, np. malowanie henną czy pitraszenie tradycyjnych marokańskich dań. Można się nauczyć jak przygotować couscous z baraniną lub wegetariański, dowiedzieć się, co to jest pastilla (mięso zapieczone w cieście, oryginalnie z gołębi, obecnie z kurczaka), jakich przypraw użyć do przygotowania zupy harira – a jest ich niemało, wszak całe Maroko jest pełne i smaków, i kolorów.

Atrakcje Maroka

Asilah

Miasto – fortyfikacja, usytuowane na północno-zachodnim krańcu Maroka. Stworzone zostało przez Fenicjan około 1500 roku przed naszą erą. Jest niezwykle urokliwe, jego białe mury odcinają się ostro na tle błękitu nieba.

Bab Rouah

Zabytkowa „brama wiatrów” pochodzi z 1197 roku i jest jedną z największych atrakcji w Maroku. Pięknie i finezyjnie udekorowana, tak z zewnątrz, jak i od wewnątrz – w środku znajdują się dwie duże sale i mniejsze pomieszczenia, pełne dzieł sztuki.

El Bahia

Pałac w Marrakeszu, pochodzący z XIX wieku. Znajduje się w nim 160 pokoi, a każdy z nich jest urządzony w inny sposób.

Boulaouane Kasbah

Forteca – zamek, która znajduje się na południowych krańcach Casablanki. Zbudowana w 1710 roku. Widok z wieży niezapomniany, wewnątrz budowli znajdziemy niezwykłej urody mozaiki.

Chellah

Ogrody w Rabacie, pełne tysięcy kwiatów i innych roślin. Wiosną, kiedy wszystko kwitnie, goście są narażeni na zmasowany atak kolorów natury. Wrażenia niezapomniane.

Grobowce Saadian

Grobowce z XVI wieku, znajdujące się pod Marrakeszem. Spoczywa w nich około 200 członków dynastii Saadian.

Groty Friouato

Największy system pieczar w Afryce Północnej. Znajduje się w pobliżu miasta Taza. W środku godne podziwu niezwykłe formacje skalne.

Dyskusja

Co myślisz o artykule?

Business Traveller

Dołącz do dyskusji

Zapisz się na nasz Newsletter

Bądź na bieżąco!
Nasze wiadomości w Twojej poczcie.