Bangkok

Autor tekstu: , Data publikacji:

Przez złote pałace po szmaragdowe posągi Buddy i złociste rydwany – Ian McCurrach odkrywa, co warto zwiedzić w stolicy Tajlandii.

Wat Pho

Życie w Bangkoku jest szalone o każdej porze dnia i nocy, a podczas tej wycieczki odwiedzicie pięć oaz spokoju z dala od korków ulicznych i ogólnego zamieszania. Są to sporych rozmiarów atrakcje turystyczne rozsiane po całym mieście, więc taka porcja wrażeń w zupełności wystarczy.

Do pierwszej z nich można łatwo dotrzeć wodnymi taksówkami, które są tanie, łatwo dostępne i idealnie nadają się do zwiedzania miasta rzeką Chao Phraya. Taksówki odpływają z oznaczonych punktów na rzece. Pierwszy przystanek to Wat Pho – ogromny i imponujący kompleks świątynny, znajdujący się w centrum starego Bangkoku, na północny-zachód od Chinatown.

Miejsce zajmuje ponad osiem hektarów, a znajduje się tam ponad tysiąc postaci Buddy wydobytych z ruin dawnych stolic Sukhothai oraz Ayutthaya. W samej świątyni mieści się złoty posąg Leżącego Buddy – pozycja ta oznacza przejście w stan nirwany. To największy taki posąg w Tajlandii, wysoki na 15 i długi na 46 metrów. Warto przyjrzeć się jego stopom i oczom, które są inkrustowane połyskującą macicą perłowa, a także zwrócić szczególną uwagę na 108 znaków wygrawerowanych na stopach. Ukazują one cechy charakteru prawdziwego Buddy i ponoć dają zwiedzającym Wat Pho spory materiał do przemyśleń po powrocie do domu.

Pragniecie długowieczności i szczęścia? Wrzućcie monetę do każdego ze 108 naczyń znajdujących się przy ścianie. Czynne codziennie od 8:00 do 17:00. Wstęp: 50 baht (około 5 złotych).

Wielki Pałac i Wat Phra Kaew

Następny przystanek znajduje się nieopodal, na Thai Wang Road. W słoneczne dni, złote iglice Wielkiego Pałacu i świątyni Wat Phra Kaew mogą dosłownie oślepić swoim blaskiem. To spokojne, królewskie miasto, powstałe w 1782 roku, jest otoczone dwukilometrowym murem, przyozdobionym krenelażami w kształcie lotosu i strzeżonym przez ogromne posągi jaków (symbolizujące wojowników).

Tajska rodzina królewska mieszka obecnie gdzie indziej, udostępniając pałac zwiedzającym, włączając w to jego komnaty, sale tronowe, pomieszczenia dla służby, biura rządu oraz więzienie. Warto zwrócić uwagę na salę Chakri Mahaprasad, bogato zdobioną w stylu włoskiego renesansu, w której mieści się ogromny tron i rząd statuetek takich jak kinnaree – mityczna pół-kobieta, pół-ptak.

Do wielkich atrakcji przyległej do pałacu świątyni Wat Phra Kaew zaliczyć należy kapliczkę w której znajduje się relikwia Buddy oraz niewielki Szmaragdowy Budda. Wejście w krótkich spodenkach, z odkrytymi ramionami i w sandałach jest zabronione. Nie zwracajcie uwagi na ludzi twierdzących, że miejsce to jest zamknięte i sugerujących udanie się gdzie indziej, bo zapewne chcą was oszukać. Czynne codziennie od 8:30 do 16:30 (ostatnie wejście o 15:30). Bilety w cenie 350 baht (około 35 złotych).

Muzeum Narodowe

Na przystani, przy Wielkim Pałacu, znów wskakujemy do wodnej taksówki, by wysiąść z niej dwa przystanki dalej, przy Muzeum Narodowym. Ten były pałac królewski, składający się z sześciu głównych budynków, został w 1874 roku przekształcony w jedno z największych muzeów w Azji Południowo-Wschodniej.

Eksponaty pozwalają nam zgłębić tajską kulturę, historię kraju oraz pojąć wagę buddyzmu w życiu codziennym. Ekspozycja zawiera wiele przedmiotów pochodzących z dawnych stolic – m.in. posągi i pozostałości po starożytnych pałacach. Szczególnie warte uwagi są: model słonia w skali 1:1 w pełnym uzbrojeniu bitewnym, ogromne lalki teatru cieni, biżuteria i klejnoty oraz pozłacane rydwany pogrzebowe z pokrytym szkłem drewnem tekowym. Czynne od środy do niedzieli, od 9:00 do 16:00. Wstęp: 50 baht (około 5 złotych). Wejdźcie na: thailandmuseum.com

Dom Jima Thompsona

Udajcie się taksówką na Stadion Narodowy na Rama I Road – zajmie to 15-30 minut, w zależności od natężenia ruchu ulicznego. Naprzeciw stadionu znajduje się Dom Jima Thompsona. Były agent CIA i przedsiębiorca ożywił po II Wojnie Światowej tajlandzki przemysł jedwabny, a w 1959 roku wybudował nad kanałem ten piękny dom.

Thompson sprowadził tu z różnych części Tajlandii sześć konstrukcji z drewna tekowego i złożył je razem w tradycyjnym stylu, nie zapominając o nowoczesnych i luksusowych dodatkach, takich jak kosztowne żyrandole, schody, europejskie stoły jadalne, czy podłogi z włoskiego marmuru. Zapełnił również posiadłość bogatą kolekcją sztuki Azji Południowo-Wschodniej, antyków i artefaktów, które przywiózł z podróży.

W tej eklektycznej ekspozycji znajdziemy wszystko; od starych, rozpadających się chińskich drzwi, do XII-wiecznych posągów Buddy, wykonanych z piaskowca. Thompson zaginął tajemniczo w malezyjskiej dżungli w 1967 roku, a jego kolekcja prezentuje się mniej więcej w takim stanie, w jakim ją zostawił.

Jeśli zgłodniejecie, w egzotycznych ogrodach znajduje się wyśmienita restauracja a w sklepie z pamiątkami warto zaopatrzyć się w produkty z jedwabiu. Czynne codziennie od 9:00 do 17:00. Wstęp: 100 baht (około 10 złotych). Wejdźcie na: jimthompsonhouse.com

Siam Paragon

Bardziej ambitni zwiedzający mogą złapać wodną taksówkę na klong (kanale) za Domem Jima Thompsona, ale trzeba przygotować się na prawdziwy skok, bo w tym miejscu łodzie nie zatrzymują się, a tylko nieco zwalniają. Za dużo emocji? W takim razie możecie wsiąść do zwykłej taksówki i udać się do domu handlowego Siam Paragon (10-20 minut drogi w zależności od ruchu ulicznego).

W tym ogromnym, pięciopiętrowym gmachu można kupić wszystko, czego dusza zapragnie: od Aston Martinów po tradycyjną sztukę tajską. Znajdują się tu sklepy takich marek jak Jimmy Choo czy Louis Vuitton, targ żywności, na którym możemy spróbować lokalnych przysmaków oraz trzy inne hale, gdzie handluje się artykułami spożywczymi. W Siam Paragon znajdziemy także sale kinowe, łącznie z kinem IMAX, sale koncertowe oraz Siam Ocean World Bangkok – jedno z największych oceanariów w Południowo-Wschodniej Azji. Wejdźcie na: siamparagon.co.th

Cóż to za nazwa?

Pełna nazwa Bangkoku jest najdłuższa na świecie, według Księgi Rekordów Guinnessa. „Krung Thep Mahanakhon Amon Rattanakosin Mahinthara Yuthaya Mahadilok Phop Noppharat Ratchathani Burirom Udomratchaniwet Mahasathan Amon Phiman Awatan Sathit Sakkathattiya Witsanukam Prasit” oznacza: „Miasto aniołów, wielkie miasto, wieczny klejnot, miasto nie do zdobycia boga Indry, wspaniała stolica świata wspomaganego przez dziewięć pięknych skarbów, miasto szczęśliwe, obfitujące w ogromny Pałac Królewski, który przypomina niebiańskie miejsce gdzie rządzi zreinkarnowany bóg, to miasto dane przez Indrę, zbudowane przez Wisznu”.

To trzeba wziąć na ząb

  • Pad Thai Makaron z różnymi dodatkami, sprzedawany z wózków przez ulicznych sprzedawców.
  • Tom yum Aromatyczna zupa z sosem rybnym, trawą cytrynową, liśćmi papedy i warzywami
  • Larb Sałatka z mięsem mielonym lub rybą, limonką, sosem rybnym oraz sporą porcją liści papedy
  • Yang Szaszłyki z marynowanym mięsem, upieczonym na ruszcie. Szczególnie smaczna jest wieprzowina.

Dyskusja

Co myślisz o artykule?

Business Traveller

Dołącz do dyskusji