Raj Dubaju

Autor tekstu: , Data publikacji:

Kiedy mówimy o Dubaju, na myśl przychodzą nam ambitne projekty architektoniczne: sztuczne wyspy, hotel w kształcie żaglowca czy ogromne wieżowce. Ale stolica emiratu ma do zaoferowania znacznie więcej, dzięki czemu jest bardzo dobrym miejscem na zorganizowanie wyjazdu firmowego, o czym przekonuje Marek Pawłowicz.

Od dekady Dubaj, miasto w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i stolica emiratu o tej samej nazwie, jest symbolem wcielania w życie tego, co niemożliwe. Bo gdzie indziej mógłby powstać siedmiogwiazdkowy hotel, archipelagi sztucznych wysp w kształcie palmy oraz mapy świata czy wielka dzielnica biznesu, składająca się z 230 wieżowców? Już samo to jest powodem, by Dubaj odwiedzić. Ale to kosmopolityczne (większość mieszkańców to obcokrajowcy) i nowoczesne miasto ma dużo więcej do zaoferowania. Na drugim biegunie spotkamy się z lokalnymi tradycjami i interesującą kulturą.

Dubaj to prawdziwy kalejdoskop: w ciągu jednego dnia można znaleźć się w dzikich górskich ostępach, nad lazurowym morzem, na pustynnych wzgórzach, w kipiących od zieleni parkach, w supernowoczesnym centrum handlowym i w zabytkowym miejscu. Ta różnorodność jest niewątpliwie wielkim magnesem, przyciągającym organizatorów wypraw typu incentive. Jest tu bezpiecznie, dobrych hoteli i centrów konferencyjnych cała masa. Pamiętajmy przy tym, że Dubaj nie jest aż tak odległym miejscem, jak mogłoby się wydawać. Leci się doń 6-7 godzin. Pogodę zapewnia perfekcyjną, przez cały rok świeci tu słońce.

Pustynne przygody

Dubaj oferuje grupom wiele fantastycznych możliwości. Weźmy choćby coś tak dla nas egzotycznego, jak pustynia. Nocleg w obozie na pustyni to zawsze niezapomniane przeżycie, zwłaszcza kiedy na miejsce dojeżdża się karawaną złożoną z wielbłądów. Każde zwierzę zabiera na swój grzbiet dwóch gości, w tego rodzaju karawanie może znaleźć się nawet kilkadziesiąt zwierząt. Po przyjeździe do obozowiska następuje poczęstunek, złożony z daktyli oraz wody. Nocleg odbywa się w namiotach (również o kształcie igloo) na pustyni, pod niebywale rozgwieżdżonym niebem, a i widok wschodu słońca jest tu po prostu bajkowy.

Pustynia, wbrew pozorom, oferuje sporo rozrywek. Mocnych przeżyć dostarcza przejażdżka po pustynnych wzgórzach, karawana składa się w tym wypadku z napędzanych na 4 koła aut terenowych. Jazda po uciekających spod kół piaskach nie jest łatwa (podobnie jak i jazda szutrowymi drogami przez góry Hajar), trzeba się wykazać nie lada refleksem i koncentracją. Również przy jeździe na quadach czy sandboardingu – czyli szaleństwach na desce, na której zjeżdża się z piaskowej góry.

Bardzo ciekawym doświadczeniem jest wizyta na farmie wielbłądów. Zwykle w takim miejscu jest niemal sto zwierząt. Można się na nich przejechać, obserwować karmienie i tresurę.

Pustynia bez oazy byłaby niczym. W czasie wycieczki na pustynię konieczne są chwile odpoczynku. Wizyta w oazie zapewnia je z nawiązką. Może to być Hatta Fort Hotel, gdzie czeka lunch i kompleks basenów, a może nią także być wioska Beduinów. Uzupełnieniem odpoczynku jest taniec brzucha, odprawiany przez grupę niezwykle urodziwych dziewcząt, do muzyki granej przez arabski zespół. Uczestnicy dostają w prezencie „dish dasha”, tradycyjny arabski strój. Kolację stanowią przysmaki, przygotowywane na grillu. Nie zapomnijmy o shishy, fajce wodnej, której palenie jest ukoronowaniem każdej tutejszej uczty. Panie z pewnością zainteresuje malowanie henną wzorów na skórze czy pokaz pieczenia tradycyjnego chleba Beduinów, którego nie dostanie się w żadnym sklepie.

Sztuczna inteligencja

Z pustynnych peregrynacji warto wrócić do miasta, choćby po to by odwiedzić jedną z plaż, np. w Jumeirah Beach Club, luksusowym nadmorskim resorcie. To także świetny punkt wypadowy do zwiedzania Dubaju. Żaden wyjazd nie może się obejść bez obejrzenia tutejszych atrakcji. Weźmy choćby The Creek – wydaje się, że to rzeka, a w istocie to odnoga morskiej zatoki, przepływająca przez miasto, nad jej brzegami stoi wiele prestiżowych budynków. W Dubaju znajduje się także najwyższy wieżowiec na świecie. To Burj Khalifa, zbudowany m.in. przez firmę Samsung. Ma wysokość 828 metrów i 206 kondygnacji. Koszt jego budowy wyniósł 1,5 miliarda dolarów.

Hotel Burj Al Arab jest znany na całym świecie. Ta spektakularna budowla w kształcie żagla została oddana do użytku w 1999 roku. Ma wysokość 321 metrów i jest najwyższym hotelem na kuli ziemskiej. Posiada wyłącznie apartamenty, jest ich tu 202. Kilkanaście restauracji, platforma widokowa, baseny, spa, sale konferencyjne i amfiteatr na 18 piętrze, a do tego wysokie na kilka pięter akwarium z prawdziwą rafą koralową – wszystko to czyni ten hotel niezwykłym. Można go podziwiać w nocy, jest oświetlony zmieniającymi się kolorowymi światłami.

Nie sposób nie wspomnieć o projekcie budowy sztucznych wysp. Palm Islands to trzy kompleksy wysp w kształcie palm, usypywanych od 2001 roku. Składają się na nie Palm Jumeirah, Palm Jebel Ali oraz Palm Deirah. Na wyspach znajdą się kompleksy mieszkalne i luksusowe hotele. Mają one być otoczone ogromnymi falochronami. Pokrewnym projektem jest The World, grupa sztucznych wysp tworzących widoczną z powietrza mapę świata.

Ale Dubaj to nie tylko architektura i ogromne inwestycje. To także choćby Gold Souk, chętnie odwiedzany przez przyjezdnych targ, na którym można kupić niezwykłej urody biżuterię.

Ciepło, zimno

Nie należy pomijać w Dubaju wyprawy stateczkiem dau (tradycyjna drewniana łódź), połączonej z obiadem. Nie dość że daje ona możliwość odmiennego spojrzenia na miasto, to jeszcze pozwala skosztować wielu przysmaków i posłuchać muzyki na żywo. Rzecz jasna, tradycyjnej, granej choćby na oud – lutni arabskiej. Można także popływać czymś znacznie nowocześniejszym, super szybkim katamaranem. Ta wyprawa pozwala przyjrzeć się, jak powstają sztuczne wysepki archipelagu Palm Islands.

Świetnym pomysłem jest zabranie grupy do parku wodnego Wadi, usytuowanego między Burj Al Arab a hotelem Jumeirah. Znajduje się tam cała masa wodnych atrakcji, w tym 23 kręte zjeżdżalnie, dzikie rzeki, wodospady i baseny ze sztucznymi falami. Wspaniałym, choć zaskakującym doświadczeniem, jest szaleńcza jazda na nartach w klubie narciarskim Dubai Ski Dome, gdzie znajdziemy prawdziwy śnieg i kilka tras, z których najdłuższa mierzy 400 metrów długości.

To typowo relaksujące zajęcie, ale jeśli chcemy wprowadzić do wyjazdu nieco rywalizacji, to należy pomyśleć o torze kartingowym na dubajskim Autodromie. Można tu zorganizować najprawdziwsze na świecie wyścigi. Inne zawody, tym razem strzeleckie, można zorganizować w Jebel Ali Shooting Club – strzelanie jest poprzedzone kursem i treningiem.

Zwykle podczas wyjazdów motywacyjnych odbywa się przynajmniej jedna uroczysta gala. Gdybyśmy mieli polecać jakieś miejsca w Dubaju, to na pierwszej pozycji ulokowałoby się 27 piętro hotelu Burj Al Arab, gdzie znajduje się imponująca wystrojem sala balowa Al Falak. Uroczysta kolacja w eleganckiej oprawie, z pysznym jedzeniem i muzyką graną na harfie, to doskonały finał pełnej wrażeń przygody w Dubaju.

Dyskusja

Co myślisz o artykule?

Business Traveller

Dołącz do dyskusji