Szkocja to nie tylko krata…

Autor tekstu: , Data publikacji:

Szkocja ma wiele do zaoferowania. Jej stolica – tajemniczy i elegancki Edynburg uchodzi za jedno z najciekawszych miast w Europie. Tajemnica potwora z Loch Ness wciąż czeka na rozwikłanie, mistyczna kaplica w Rosslyn przyciąga turystów z całego świata, a liczne destylarnie narodowego trunku Szkotów można dziś zwiedzać niczym muzea. Marzena Mróz zaprasza na weekend do tego niezwykłego kraju.

ZPolski do Edynburga najłatwiej i najwygodniej dotrzeć samolotem z przesiadką w Londynie, Liverpoolu lub Amsterdamie. Podróż nie jest długa. Wylatując z Warszawy o 6.05 do Amsterdamu (KLM), w stolicy Szkocji lądujemy już o 10.25.

Tajemniczy Edynburg

Miasto – ze średniowiecznymi i gregoriańskimi dzielnicami, ze względu na stosunek do sztuki zwane kiedyś „Atenami Północy”, a dziś uchodzące za „ojczyznę” Harrego Pottera – oczarowuje od razu. Warto zatrzymać się w nim przynajmniej na dwa dni, żeby zobaczyć leżącą na wulkanicznej grani Starówkę czy Zamek Edynburski.

Wzniesiony na szczycie wygasłego wulkanu Castle Rock i National Gallery of Scotland jest zespołem budowli z różnych okresów – od XII do XX wieku – które obrazują, jak zmieniały się jego funkcje: był warownią, pałacem królewskim, koszarami wojskowymi i więzieniem. Od 1996 roku jest w nim przechowywany tzw. Kamień Przeznaczenia – skarb królów szkockich, który przez wiele lat znajdował się w rękach Anglików.

Będąc w stolicy Szkocji trzeba przespacerować się Royal Mille – czterema starymi ulicami, na których można zobaczyć średniowieczną historię miasta. W National Gallery, która uchodzi za jedną z najlepszych galerii sztuki w Szkocji, można podziwiać zawieszone na czerwonych ścianach obrazy Rafaela, Tycjana, Tintoretta, Diego Velazqueza i Allana Ramsaya.

Nie sposób nie zakończyć dnia w jednej z wielu dobrych restauracji, jedząc narodowe dania Szkotów: owsiankę, haggis w sosie na bazie whisky lub jagnięcinę.

W poszukiwaniu Nessie

Jadąc z Edynburga nad Jezioro Loch Ness, zobaczymy prawdziwie szkocki krajobraz. Niewysokie wzniesienia pokryte wrzosowiskami, ruiny kamiennych zamków, pasące się owce i czarne krowy to znak, że jesteśmy w Highlands. Loch Ness wyłania się po blisko trzech godzinach drogi ze stolicy. Warto minąć średniowieczne Inverness i zatrzymać się dopiero w Clansman Hotel Harbour, skąd można popłynąć statkiem na poszukiwanie legendarnego Nessi.

Skąd się wzięła legenda o potworze mieszkającym w tych stronach? Przyczyną są zapewne niezwykle ciemne tonie jeziora, które ma 230 m głębokości. Zmienna pogoda w tych regionach – częste opady deszczu, po których gwałtownie pojawia się słońce – a także romantyczne ruiny, które można oglądać na jego brzegu, potrafią pobudzić wyobraźnię. Loch Ness rozciąga się na ponad 36 km z Fort August na południu, do latarni Bona, która jest najdalej wysuniętym na północ punktem jeziora. Jeśli nawet nie uda nam się zobaczyć potwora, można sfotografować się przed jego gigantyczną podobizną w Clansman.

Legendarny trunek

Wiele osób wybiera się do Szkocji, specjalnie po to, aby dowiedzieć się więcej na temat narodowego trunku mieszkańców tego kraju, jakim jest whisky. Uchodzi ona za symbol narodowy – obok kiltów, tartanów, zamków i wrzosowisk. W rzeczywistości whisky przywędrowała do Szkocji z Irlandii, gdzie już w VII wieku mnisi pędzili aqua vitae (recepturę wymyślił ponoć św. Patryk) używaną jednak wyłącznie w celach leczniczych.

Szkoci szybko opracowali własne receptury i dziś, jak przed wiekami, trunek dojrzewa w dębowych beczkach, spoczywających w ciemnych piwnicach destylarnii, ukrytych wśród smaganych deszczem wrzosowisk. Miejsca produkcji i przechowywania większości marek whisky znajdują się w rejonie Highlands, który – ze względu na swą surowość i ukształtowanie terenu – nadawał się świetnie (przez 150 lat) do potajemnej produkcji alkoholu, a także przemycania go w różne rejony kraju.

Proceder ten zakończył się dopiero po interwencji księcia Gordonu w Izbie Lordów, która w 1823 roku wydała ustawę sankcjonującą wytwarzanie whisky po wykupieniu licencji za 10 funtów. Ta decyzja ukształtowała przemysł alkoholowy w Szkocji. Natomiast destylarnie stoją dziś tam, gdzie stały przed wiekami – wśród porosłych wrzosem pagórków, na dawnych szlakach przemytniczych.

Szkocka whisky produkowana jest wyłącznie w swojej ojczyźnie ze słodu jęczmiennego lub jęczmienia. Jej proces dojrzewania trwa minimum 3 lata. Smak tego trunku zależy przede wszystkim od przebiegu procesu destylacji oraz warunków leżakowania.

Producenci podkreślają, że smak ich whisky zależy również od niezwykłej właściwości wody. Zwykle pochodzi ona po prostu z czystego źródła i jest nośnikiem dla smaku pozyskiwanego ze słodu jęczmiennego. Ważny jest również kontakt trunku z wnętrzem dębowej beczki. Te czynniki tak naprawdę decydują o jej jakości. Ponieważ jednak trunek nasiąka aromatami charakterystycznymi dla miejsca, w którym dojrzewał – whisky z każdej destylarni smakuje inaczej.

Jedną z ulubionych single malt whisky Szkotów jest Glenmorangie. Dojrzewa w dębowych beczkach wykonanych z drewna suszonego na świeżym powietrzu – używanych tylko dwukrotnie. Delikatny charakter zawdzięcza destylowaniu w najwyższych alembikach w Szkocji. Ich unikatowy kształt i wysokość (5,14 m) umożliwia tylko najlżejszym i najczystszym oparom dotrzeć na szczyt i skroplić się. Destylarnia tej marki znajduje się w Tain, nad samym morzem.

Mistyczna kaplica

Kaplica Rosslyn jest oddalona od Edynburga zaledwie o 14 kilometrów. Została zbudowana w XV wieku i przypomina gotycką katedrę w miniaturze. Ze względu na niezwykłe zdobienia i koronkowe rzeźby, określana jest mianem Biblii wykutej w kamieniu.

Według legendy znajdują się w niej skarby templariuszy, a wśród nich – Święty Graal. Niestety, nikt nie wyda zgody na szczegółowe badanie fundamentów świątyni, z obawy przed ich uszkodzeniem. W kaplicy jest ponad 100 wizerunków tzw. zielonego człowieka, celtyckiego symbolu urodzaju. Na szczególną uwagę zasługują dwie kolumny – czeladnika i mistrza. Jedna z teorii głosi, że rzeźby w Rosslyn obrazują historię życia ludzkiego w miniaturze.

Warto znać waźne adresy:

Hotel Balmoral – najlepszy adres w Edynburgu, położony w zabytkowym budynku w samym sercu miasta, z majestatyczną, widoczną z daleka wieżą zegarową;

www.thebalmoralhotel.com

Zamek Edynburski – spektakularne i symboliczne miejsce w stolicy Szkocji. Warto je zwiedzić, aby zobaczyć koronę królów Szkocji, a z platformy widokowej podziwiać panoramę miasta

www.edinburghcastle.gov.uk

Statek Jacobite Queen – odbywający rejsy wycieczkowe po Loch Ness

www.jacobite.co.uk

Destylarnia Glenmorangie położona nad samym morzem w miasteczku Tain

www.glenmorangie.com

Kaplica Rosslyn – mistyczne miejsce, w którym według legendy znajduje się Święty Graal

www.rosslynchapel.com

 

Dyskusja

Co myślisz o artykule?

Business Traveller

Dołącz do dyskusji

Zapisz się na nasz Newsletter

Bądź na bieżąco!
Nasze wiadomości w Twojej poczcie.